15 sierpnia 2017

It's a Ghost!

Miło mi donieść, że po wielu nieprzespanych nocach, snuciu się po domu godzinami w niewiadomym celu, obgryzania tynku ze ścian, przeglądania miliona stron Ravelry i trzykrotnym porządkowaniu i reorganizowaniu zapasów włóczkowych, w końcu znalazłam wzór, który o mnie przemówił. Wrzuciłam go na druty i wydziergałam w niecałe 10 dni, a kiedy skończyłam, na Ravelry pojawiło się wiele, wiele innych wzorów, równie atrakcyjnych dla mojego umysłu i stanu włóczkowego posiadania. Nowe projekty szybko trafiły na swoje miejsce do kolejki a blokada twórcza została oficjalnie pokonana! :)

Choć wcale nie zdawała sobie z tego sprawy, duży udział w moim powrocie do dziewiarskiego świata miała Dorota i jej piękna chusta. Przepadłam, jak ją zobaczyłam i wiedziałam, że muszę ją wydziergać! Było tam wszystko, czego trzeba, żeby pokonać brak weny: róż i szarość (moje ulubione kolory), piękne wykonanie oraz, nieznana mi jeszcze, dwukolorowa brioszka - a więc wyzwanie! W szale dokupowałam niezbędne motki i wzór i jeszcze tego samego dnia zaczęłam dziergać morze oczek szarych, żeby jak najszybciej dojść do tego kolorowego momentu, gdzie zaczyna się sama magia :)





Prułam brioszkowe paski kilka razy - bo kolory nie podpasowały, bo kolejność mogłaby być lepsza i finalnie - bo chciałam być mądrzejsza od wzoru, ale okazało się że jest na odwrót ;) 

Fantastycznie jest pracować z kolorami, robótka idzie przez to nieporównywalnie szybciej. Chciałam oczywiście jak najszybciej zobaczyć, jak będą wyglądały te wszystkie połączenia kolorów, więc z drutów mi się dymiło...  Dziergałam po nocach żeby tylko skończyć jeden pasek i zacząć kolejny. 



Jak widać na zdjęciach powyżej, chusta jest dwustronna i na każdej stronie kolory wyglądają nieco inaczej :)

Dane techniczne:
Wzór: Ghost by Paula Wiśniewska
Druty: 3.23 mm
Włóczka: Lilou Merino Fingering w kolorze Cold snap, Julie Asselin Leizu Fingering w kolorze My Austin Rose, Włóczki Warmii Mirella w kolorach: Magnolie, Pianki Marshmallow, Błękitna Rapsodia i Grafit.
Zużycie: Łącznie 860 metrów, niecały 1 motek (94 gramy) Lilou i po około 23-26 gramów z innych kolorów.



Ps. Trochę wstyd się przyznać, ale chustę wydziergałam bez chwili zastanowienia, czy będę ją na co dzień nosić. Spędziłyśmy razem miłe chwile ale myślę, że nie zakumplujemy się na dłużej ;) Dlatego można ją ode mnie adoptować o tutaj. Ponieważ licencja wzoru jest tylko do użytku prywatnego, skontaktowałam się z autorką i ustaliłam warunki sprzedaży.