29 lutego 2016

Wyniki konkursu 12 czapek w 1 rok :)

Ogromnie spóźnione, przeokropnie za późno i wszyscy już zdążyli zapomnieć, że na nie czekamy :) Mogę tylko się pokajać i przeprosić! Miseczka czeka już kilka miesięcy, bezpiecznie zapakowana, gotowa do wysyłki.... tylko moja głowa nie nadąża za życiem :)


Do wybrania jednej szczęściary użyłam generatora przypadkowych numerów. Gdybym miała przygotowywać karteczki i losowanie, wyniki opublikowane byłyby pewnie w czerwcu :P


Więcej nie przedłużam!

Boska miska wędruje do.....



......





Mariola, gratuluję i czekam na kontakt!



13 lutego 2016

Malutka Ophelia

Dziś będzie na szybko, bo właśnie pakuję się na wyjazd i walczę z walizkami :) Jadę w delegację i właśnie z tej okazji przygotowałam dla mojego kolegi z Zurychu mały prezent dla jego sześciomiesięcznej córeczki. 





Musiałam kupić wzór, bo oczywiście nie mam pojęcia jakie wymiary ma półroczne dziecko. Zawsze patrzę na skończony udzierg i wydaje mi się za mały - tym razem też. Stwierdziłam, że nie ma opcji, żeby Ophelia zmieściła się w ten sweter, ale zdecydowałam się zostawić go tak jak jest. Zazwyczaj świruję z rozmiarem i potem sweterki okazują się być za duże. 

Druty: 3.0 mm
Włóczka: Malabrigo Sock w kolorze Light of Love

Malabrigo Sock to moja ulubiona włóczka na dziecięce sweterki. Ma piękne kolory, które idealnie grają z prostotą tego wzoru, jest mięciutka i całkiem sprężysta a w dodatku można ją prać w pralce, więc nie stwarza zbyt dużych problemów mamom. 



To tyle :) Żegnam Was na tydzień, mam nadzieję, że w następny weekend uda mi się zrobić porządne zdjęcia dwóch (!) swetrów, które ostatnio udało mi się skończyć :)

02 lutego 2016

Co ten kaszmir?

W listopadzie kupiłam sobie całkiem pstrokaty płaszcz i zamarzyła mi się do niego zwykła, prosta czarna czapka. Poszłam z marzeniami nieco dalej i stwierdziłam, że skoro ma byc prosta to niech sobie będzie luksusowa, a najlepiej kaszmirowa! A co :)

Czapka kaszmirowa powstawała w sporych mękach. Kaszmir z którego robiłam pogorszył baardzo moją alergię na rękach i dosłownie mi je zmasakrował. Miałam na dłoniach jedną wielką ranę i przeklinałam strasznie ten mój głupi kaszmirowy pomysł, ale raz, że potrzebowałam czarnej czapki a dwa - każdy kto zna cenę kaszmiru wie, że nie można ot tak, rzucić w kąt dwóch motków i się nie przejąć.

Niesmak pogłębił tylko fakt, że wcale nie wydawał się tak miękki i kaszmirowy jak można się po kaszmirze spodziewać... Na szczęście po jakimś czasie używania czapki wełna zmiękła i teraz jest mięciutka jak pupcia kaczuszki. A ja mam swoją cudną, luksusową czapeczkę - ulubioną w tym sezonie!




Nitka Solo Cashmere ma strukturę łańcuszka. Jeszcze z takiej nie dziergałam! Na Ravelry ta włóczka jest oznaczona jako grubość DK, co uważam za chybione. Czapkę przerabiałam na drutach 3.0 chyba tylko z lenistwa, bo włóczce przydałyby się druty 2.5 mm, więc moim zdaniem jest to najwyżej fingering. To też było lekkie rozczarowanie, bo planowałam nieco grubszą czapkę a ta jest całkiem cienka i wiotka.

Dane techniczne:

Wzór: Własne kombinacje inspirowane (?) Simple Moss Stitch Hat
Druty: 3.0 mm i 3.5 mm
Włóczka: Lana Grossa Solo Cashmere 110
Zużycie: 35 gramów

Na początku wpadł mi do głowy pomysł, że wydziergam czapkę ściegiem ryżowym. Znalazłam na Ravelry dokładnie taki wzór jaki uwidział mi się w głowie ale próbka była zupełnie od czapy więc improwizowałam, zupełnie nie zwracając uwagi na wzór.

Najlepszym pomysłem na jaki wpadłam (i jestem z siebie bardzo, bardzo dumna) było pogrubienie ściągacza dodatkową nitką. Użyłam włóczki Filcolana Arwetta w kolorze czarnym. Pierwotnie zrobiłam to po to, żeby czapka była cieplejsza ale okazało się, że ten kaszmir w używaniu się rozciągnął. Musiałabym tę czapkę poprawić, gdyby nie to że Arwetta dzielnie chroni ściągacz przed deformacją :) Na ściągacz użyłam drutów (chyba) 3.5 mm a całą resztę dziergałam na trójkach, pojedynczą nitką kaszmiru. 


Czapce brakuje pompona, ale serce mnie boli na myśl o cięciu kaszmiru. Planuję króliczy pompon, żeby dopełnić luksusowość nakrycia głowy :)