05 grudnia 2016

Birch Bay

Dawno, dawno temu, we wrześniu, kiedy skończyłam ten sweter, Marzena była tak miła i zaproponowała mi jego sesję zdjęciową. Nie muszę chyba mówić, że byłam wniebowzięta, bo pewnie każdy kto widział zdjęcia Marzeny (ze mną włącznie) nie raz podziwiał i zazdrościł... Jakoś tak się złożyło, że na sesję zdołałyśmy się umówić dopiero pod koniec listopada... Wiadomo - dwa stopnie na minusie i ostry wiatr to najlepsze warunki do robienia zdjęć! Ostatecznie nic tak nie spaja przyjaźni jak wspólne odmrażanie sobie tyłka pośrodku lasu :)

Wyniki współpracy kłody drewna (to ja) z artystyczną duszą można podziwiać poniżej. Zdjęć będzie dużo, bo trudno mi było ich wszystkich nie pokazać :) Marzena - pięknie Ci dziękuję za zdjęcia i całą Twoją pracę! 










Sweter wydziergałam z włóczki Cascade 220. Bardzo lubię tę wełnę. Jest co prawda nieco szorstka i zdecydowanie czuje się to na ciele, ale ma niesamowity rustykalny wygląd, który pozwala osiągnąć odpowiedni efekt przy takich swetrach jak Birch Bay właśnie. Dwa lata temu wydziergałam z niej Wheaten scarf i muszę powiedzieć, że przez ten czas włóczka ani trochę się nie zmechaciła a szalik wygląda na prawie nowy.


Dane techniczne:

Wzór: Birch Bay
Włóczka: Cascade 220 w kolorze 8401 Grey
Zużycie: 4.9 motka
Druty: 4.5 mm na korpus i ściągacz, 4.0 mm i 3.5 mm na rękawy oraz 3.5 mm na ściągacz przy dekolcie







Wzór jest godny polecenia, ścieg liści dębu jest niepowtarzalny i wygląda świetnie w gotowej dzianinie. Niestety, jak to zwykle z wzorami z Brooklyn Tweed bywa, wzór zakłada dzierganie swetra w kawałkach i zszywanie. Jedynie rękawy są nabierane z krawędzi i dziergane w okrążeniach. Generalnie powiedziałabym, że wzór jest bardzo wymagający jeśli chodzi o używane techniki i na pewno nie nadaje się dla osób początkujących. Doświadczonym dziewiarkom nie sprawi problemu, ale nie ma tu zbyt wiele miejsca na bezmyślne, telewizyjne dzierganie - trzeba cały czas uważać na to, co się robi.

Przez chwilę zastanawiałam się nad tym, czy nie robić go w jednym kawałku ale doszłam do wniosku że oversizy dużo lepiej się układają, gdy są szyte i zdecydowałam się dziergać zgodnie ze wzorem. Nie czuję się dobrze w golfach więc w mojej wersji go po prostu ominęłam.



To by było na tyle - jak Wam się podoba? :) 

A niedługo zdjęcia Cosy Hubby, mojej wersji Melanie i paru szyjogrzejów! 


59 komentarzy:

  1. Jak na kłodę to wyglądasz zachwycająco, urzekło mnie zwłaszcza pierwsze zdjęcie! Sweter piękny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zasługa Marzeny! Tylko sweter mój ;)

      Usuń
  2. Piękny sweterek i ładnie Ci w nim :) Śliczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweter śliczny, ale ta sesja... cudna! Ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Takie sesje tylko z Marzeną! ;)

      Usuń
  4. Najbardziej podoba mi się fason. Jak dużo naturalnej wełny to od razu widać sprężystość i lepiej leży. Ja lubię gryzące, bo lubię ciepło, a jak gryzie to grzeje. Poza tym tylko prawdziwa wełna ma ten super połysk i nie kołtuni się nawet po latach.
    Zdjęcia przeurocze i nie widać zmarzniętego tyłka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w sumie wystarczy jakakolwiek wełna, żeby się ogrzać. Nie musi być gryząca a wręcz nie powinna :) Cienki merynosik też robi robotę :)
      Zmarznięty tyłek jest schowany pod swetrem ale był obecny!

      Usuń
  5. Kłoda wygląda rewelacyjnie, a Artystyczna Dusza cudnie to oddała na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artystyczna dusza po prostu rozruszała Kłodę jak się dało ;) Było robienie min, głupie żarty dla uśmiechu, skoki i inne popisy gimnastyczne ;)

      Usuń
  6. A ja myślałam, ze wheaten był z arwetty classic.. boskie zdjęcia, ale sweter też na poziomie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były dwa - jeden cienki i szeroki z Arwetty i drugi gruby, węższy z Cascade 220.

      Usuń
  7. Przepiekny sweter, wspaniałe wykonanie, wyglądasz w nim olśniewająco. Sesja znakomita. Chciałoby się choc przez chwile pobyc taka kłodą:-). Serdecznie pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie uważam, że ten mróz i wiatr przyczynił się do efektu sesji! :) Człowiek był bardziej zmotywowany by szybko i dobrze pozować/fotografować :D
    Jeszcze raz powiem - nie ma za co! :) Lubię focić, a jak do tego dojdzie kawka i ciacho w miłym towarzystwie to wiesz...
    Sweter cudny, zgapię bankowo. Nie wiem tylko czy nurtured, czy może jednak coś mnie rustykalnego. Żeby nie zepsuć wzoru!

    PS Pierwsze moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby Nurtured zepsuło ten wzór, myślę że nada się idealnie! Najwyżej poświęcisz jeden moteczek na próbkę, żeby się upewnić :)

      Usuń
    2. Bardziej się martwię, czy inna, gładka nitka, typu Leizu nie zepsuje uroku, jako że to taki rustykalny wzór :)

      Usuń
    3. No teraz rozumiem ;) Wydaje mi się, że im bardziej rustykalna tym lepiej. Leizu raczej się nie nada.

      Usuń
  9. Piękności! I zdjęcia, i Ty ("kłoda drewna", ale palnęłaś!), i sweter na Tobie:-). Sama przyjemność z oglądania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie bomba- świetnie dobrałaś włóczkę do projektu, a oczka jak spod maszyny! Z tą kłodą, to jakaś ściema, kłody tak nie podskakują :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny. Sesja udana. Żadnej kłody tam nie ma :).

    OdpowiedzUsuń
  12. no milion dolarów normalnie :))))
    po prostu wooow

    OdpowiedzUsuń
  13. Kawał pięknej roboty. W wykonaniu Twoim i Marzeny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marysiu! Obie się napracowałyśmy :)

      Usuń
  14. Cudny ten sweter i wyglądasz w nim ślicznie. Wspaniała sesja, w pięknej scenerii:)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam takie swetry i rustykalna wełna dla niego idealna.. bardzo fajnie Ci w nim.. no i pasuje do klimatu lasu..fajna sesja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, gdybym jeszcze na co dzień w nim wyglądała jak leśny elf :)

      Usuń
  16. Świetny sweter, piękne zdjęcia- rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Taką masz zdolną synową, nigdy takich zdjęć pięknych nie miałam! ;)

      Usuń
  17. Piękny sweterek i świetna sesja . Jesteś bardzo fotogeniczną modelką. Bardzo podoba mi się lużny fason Twojego arcydzieła. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu! Każdy może być fotogeniczny, wystarczy publikować tylko te zdjęcia, na których się wyszło dobrze :D Ja tak robię :)))

      Usuń
  18. Piękny! Modelka w tym cudzie wygląda fantastycznie. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mi się sweterek podoba i zdjątka b. udane
    paaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna sesja, a sweter cudny:) Bardzo ładny wzór i fajny, wygodny fason. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fason jest super, zdecydowanie polecam ten wzór!

      Usuń
  21. nie kloda ,a laska- i to niezla!
    piekny udzierg i cudna sesja!

    OdpowiedzUsuń
  22. Współpraca z Marzeną udała się wspaniale :) Sesja jest taka... wyjątkowa, zaczarowana :)
    Zgadzam się z A.Bo- nie kłoda, a laska...
    Sam sweter jest przepiękny. Dobrze, że napisałaś o włóczce bo ten sweter jest stworzony dla niej albo odwrotnie :)
    Wszystko idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu! Najchętniej zrobiłabym z Marzeny mojego nadwornego fotografa, ale pewnie się nie da ;)

      Usuń
  23. Bardzo mi się podoba ten sweter, niepowtarzalny wzór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, te liście dębu są czadowe! :) A oversize zawsze się przyda.

      Usuń
  24. Piękny jest ten sweter w Twoim wydaniu. W oryginale jakoś nigdy nie zwróciłam na niego uwagi - może właśnie przez golf, czego nie lubię. A może świadomość, że swetry BT są zszywane, każe mi je omijać wzrokiem lub co najwyżej traktować jako luźną inspirację ;-)
    Swoją drogą zaintrygowałaś mnie stwierdzeniem, że zszywany oversize lepiej się układa. Na pewno kolory ciapkatych włóczek lepiej wychodzą dziergane w kawałkach, ale oversize, hmm... Może trzeba się przeprosić z wielowiekową tradycją i porzucić wygodnictwo? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Birch Bay zrobiłam, dlatego że sweter ma zszywane tylko boki. Nie ogarniam zszywania rękawów, zawsze wychodzą mi paskudne więc takie wzory omijam, ale boki są do przeżycia.
      Co do układania się dzianiny - moim zdaniem szwy sprawiają, że przód jest z przodu, tył z tyłu a dzianina wydaje się mniej wyciągnięta. Widziałam np. Boxy robioną naokrągło i zszywaną i ta druga wygląda lepiej. Wydaje mi się, że różnica będzie szczególnie przy takich włóczkach jak skręcony merynos, który jest elastyczny. Przy bardziej puchatych singlach nie jest to tak istotne. W każdym razie ja poważnie zastanawiam się, czy nie zrobić Boxy w kawałkach. Z podobnych do Birch Bay swetrów robiłam Ondawę na okrągło i wyglądała okropnie, właśnie przez brak kształtu.

      Temat do przemyślenia ;)

      Usuń
  25. No i zapomniałam zachwycić się sesją - chyba uznałam to za oczywistość, bo przecież zdjęciami Marzeny zachwycam się od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest piękny. Te rozcięcia na bokach..... SUPER

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczny! Ładnie wydziergałaś liście. Dobra robota - równiutko :)
    Zdjęcia piękna i piękna Ty!
    Na zdjęciach nie widać, że jest zimno :)
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
  28. A pokazała byś oba wheateny-szale?? Choruje na ten szal tylko ciągle włóczka mnie przeraża że taka cienka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba są na blogu - wystarczy kliknąć na etykietę "szal" żeby zobaczyć wszystkie.

      Usuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!