09 października 2016

Co dalej?!

Tradycyjnie pomyślałam sobie, że jeśli napiszę tu co dokładnie zamierzam wydziergać do końca grudnia, to może jakimś cudem się uda :) Kasiu, dziękuję za pytanie - postawiło mnie pod ścianą i kazało mi się rzeczywiście zastanowić i sprecyzować plany. Jak zwykle jest tego mnóstwo, połowa pewnie się nie uda, część projektów jeszcze czeka na pomysł na wełnę albo na pieniądze na wełnę... Standard ;) Jeśli skończę przynajmniej dwie rzeczy, naprawdę będę szczęśliwa.

1) Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie czapka Veery - Soft Footsteps. Nie jest mi potrzebna, nie mam pojęcia w jakim kolorze powinna być ani z jakiej wełny ale bardzo mi się podoba i na pewno spróbuję ją zrobić jeszcze w tym roku.



2) Must-have to czarny szalik do mojego pstrokatego płaszcza, który dziergam już od lutego tego roku. Najpierw zrobiłam Ludlow, który skończyłam w czerwcu. Wyszedł fatalnie brzydki i nieforemny, sprułam i rzuciłam motki w kąt. Długo zastanawiałam się czy zamiast niego wydziergać kolejny szalik Guernsey, który tak dobrze sprawdza się u Łukasza a potem do głowy przyszedł mi jeszcze Henry. Zastanawiałam się tak długo, że jest już jesień a ja nadal nie mam tego szalika... Ostatecznie wpadłam na szalik własnego pomysłu, oczyma wyobraźni widzę już ten ścieg i bardzo mi się podoba. Jak będzie w praktyce, zobaczymy.

3) Jak zwykle, wpadło mi w oko kilka swetrów. Umiłowałam sobie ostatnio swetry proste, z małym dodatkiem, który przełamuje formę i taki jest właśnie Beckett. Wykonania na Ravelry są bardzo miernie i brzydko obcisłe - nie wiem czy uda mi się osiągnąć zamierzony efekt luzu, jak na zdjęciu oryginału ale spróbuję. Wzór już kupiony, teraz muszę się tylko zdecydować na odcień wełny.



4) Chodzi za mną również sweter z dekoltem w V, niestety nie potrafiłam rozstrzygnąć, czy jest to realne zapotrzebowanie czy po prostu fanaberia, bo jeszcze takiego nie robiłam. Zastanawiam się nad Lucindą albo Bentonem w wersji niepasiastej. Ten sweter ma najniższy priorytet, więc najprawdopodobniej nie powstanie w tym roku a całkiem możliwe, że nawet wcale ;)




5) Zastanawiam się też nad Puntillą, w ramach uzupełniania braku prostych swetrów w szafie. Mam pomysł na konkretną włóczkę łącznie z kolorem (!) więc najtrudniejsze za mną. Teraz tylko wydziergać. To spory fenomen, bo ten sweter w ogóle mi się nie spodobał, kiedy go pierwszy raz zobaczyłam na Ravelry.



Jak zwykle, wszystko szare i luźne ;) Dajcie mi pięć par rąk i mnóstwo hajsu na włóczki, żebym zdążyła to wszystko wydziergać do końca roku!

17 komentarzy:

  1. Interesujące plany. Może zaczerpnę coś z Twoich inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu - wybrałaś bardzo ładne swetry i - muszę dodać, że w moim guście :) Ja na pierwszy rzut wzięłabym te z dekoltem V - taki sweter bardzo dobrze leży na kobiecej sylwetce :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszy rzut na pewno idzie Beckett, bo już nie moge się go doczekać. No i szalik :)
      Co do tych swetrów w V, mam płaszcz z bardzo dużym dekoltem i obawiam się, że może mi być zimno jeśli jeszcze pod spodem będzie taki sam sweter. Dlatego dalej się zastanawiam nad nimi...

      Usuń
  3. Plany do pozazdroszczenia, więc szybko zacznij je urealniać. Sama chętnie zainspiruję się kilkoma Twoimi propozycjami. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no, plany robią wrażenie! I to w tak krótkim czasie... Mnie córka gnębi o zwykły sweter typu oversize. Tylko jeden, a mam obawy, czy uda mi się z nim wyrobić do grudnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zrób Worsted Boxy od Joji. Z grubej włóczki zawsze szybciej :)

      Usuń
    2. Nooo, fajny, może faktycznie coś takiego... Dzięki za podpowiedź:-)

      Usuń
  5. A masz wełnę na Beckett? Wydaje mi się, że jeśli go zrobisz z merino, to może być ciężko z uzyskaniem fasonu jak w oryginale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę go zrobić z singla, żeby był bardziej zbity. Zobaczymy czy się uda...

      Usuń
    2. Moim zdaniem powinno być coś tweedowego...jak Holsty, itp...

      Usuń
    3. Wiem, ale ja nie widzę tego swetra w Holście. Najwyżej nie wyjdzie :) Nie pierwszy, nie ostatni ;)

      Usuń
  6. no podobają mi się te Twoje plany ja chyba uderzę też w ten deseń
    Buziaki
    ps. stęskniłam się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się zobaczyć na jakimś spotkaniu robótkowym! Zagadam z Marzenką.

      Usuń
  7. Olu- plany wspaniałe. Więc czas na ich realizację. Podoba mi się dosłownie wszystko. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację co do Becketta, ludzie robią go tak jakby w za małym rozmiarze, szczególnie dwa projekty wyglądają jak z młodszej siostry - za krótkie i za obcisłe... A taki luźniejszy może być super!
    Jakby mnie ktoś pytał, to głosowałabym na pasiasty sweterek. *^V^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeeee, pasiasty już jeden mam i w ogóle w nim nie chodzę! :( :( :(

      Usuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!