19 marca 2016

Potwór Möökö

Poczyniłam takiego potwora w prezencie dla koleżanki z pracy, która spodziewa się dziecka. Dziewczynka ma przyjść na świat w kwietniu. Zrobiłam dwa sweterki - jeden identyczny jak sweterek, który wydziergałam dla Ofelii (pokazywałam go wcześniej na blogu) i drugi, z potworkiem :)

Kolory wyszły trochę przejaskrawione, róż jest lekko neonowy i nie udało mi się go dobrze uchwycić.



Dane techniczne:
Druty: 3.0 mm
Włóczka: Malabrigo Sock w kolorze Dewberry i Light of love

Potworka znalazłam na Ravelry, inspirowałam się projektem Kirstin. Wzór można znaleźć na tej stronie, choć ja z niego nie korzystałam a potworka zrobiłam na oko ;) Wyprodukowanie tego potwora było prawdziwym wyzwaniem, bo z szydełkiem mi zupełnie nie po drodze. Biorąc pod uwagę mój brak umiejętności szydełkowych, mój stopień zadowolenia z gotowego potworzyska jest bardzo wysoki!


Jego potworzastość zajął mi chyba więcej czasu niż zrobienie samego sweterka - kombinowanie jak się robiło na szydełku, jak ogarnąć oczy, jak zrobić nóżki, łapki (nie do końca wyszły) a później przyszywanie go w jak najbardziej estetyczny sposób i chowanie nitek... Taki mały potwór a taki ogrom pracy!

Długo zastanawiałam się z czego zrobić oczy - nie chciałam kupować całego motka białej wełny, której potem nie użyję... Jedna z koleżanek na fejsie chciała poratować mnie kordonkiem, co było dobrą wskazówką bo jako nieszydełkująca bym na kordonek sama nie wpadła.. Niestety w pasmanterii mieli tylko duże szpule ale w międzyczasie doznałam olśnienia i kupiłam motek muliny. Za guzikami też się nalatałam! Musiałam odwiedzić cztery pasmanterie, zanim znalazłam, co trzeba :)

Niedługo może pokażę Wam postępy z prac nad swetrem, który robię w ramach Brooklyn Tweed KAL, tymczasem zostawiam Was z zajawką czegoś nowego... Dawno nie robiłam chusty :)


29 komentarzy:

  1. Świetny sweterek - podoba mi się kolor. A potworek jest idealny.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, wcale nie zauważyłam, że "z szydełkiem ci nie po drodze."

    OdpowiedzUsuń
  3. Może potworzysko pracochłonne ale efekt fiuuuuuuuuu extra :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale potwór! Cudowny jest, bardzo podoba mi się też zapięcie. A włóczka - pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo. Potworzak wyszedł Ci świetnie a całość prezentuje się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobają mi się Twoje sweterki dla dzieci, są urocze. Chusta zapowiada się intrygująco z tymi koralikami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie robiłam nic koralikowego, naszła mnie ochota :)

      Usuń
  7. Śliczny ten sweterek! Dawno nie robiłam nic dla dzieci, a to takie wdzięczne zajęcie! I szybki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W robótkach dla dzieci bardzo podoba mi się to, że można puścić wodze fantazji. Nic nie jest nieodpowiednie - potwory, dodatki, niecodzienne kolory. Można więcej ;)

      Usuń
  8. Potwór uroczy i bardzo profesjonalny:) Pięknie się prezentuje na tym intensywnym fiolecie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa! Zakochałam się :D kolory dobrałaś boskie, a potwór przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny sweterek :-) Guziki i potworek idealne :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sweterek piękny i te kolory! Ale potworek! Robi wrażenie! :) Wyszedł naprawdę świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sweterek jest przepiękny, potworek super, fajne te guziczki z boku.
    Są jako ozdoba czy też do zapinania?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Sweterek jest dla noworodka, więc musi być rozpinany żeby wygodnie się go zakładało.

      Usuń
  13. Warto się było namęczyć z tym stworkiem, bo naprawdę wyszedł uroczy :) Sama bym w takim pięknym malabrigowym sweterku pośmigała (no, może bez tego stworka, bo już duża dziewczynka jestem ;))
    A chusta to chyba Lilou ? Coś mi się tak wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  14. Super sweter! I pięknie połączyłaś kolorki :) A co do potworka - cudowności. Nie widzę żadnych niedoskonałości. Wszystko równo i nic się nie zwija :) Guziki pięknie dopełniają całość. Też się nalatałam ostatnio za guzikami i nie dostałam tego co bym chciała.
    Pozdrawiam ciepło, Marta

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny sweterek! A potworek w swojej potworzastości wcale nie musi być idealny, choć nie wiem, co masz sobie do zarzucenia w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny i bardzo sympatyczny, chociaż to potwór. Przegapiłam Twój ostatni sweterek. Bardzo mi się podoba i w pełni podzielam Twoją opinię pozytywną na temat dopasowanych sweterków. Takie są najpiękniejsze, ale cóż, taka mamy modę.Pozdrawiam druciarsko i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie fajny :)Jakbys nie napisała, że z szydełkiem Ci nie po drodze, to bym tego nie wiedziała. Po potworze tego ani trochę nie widać. Chyba, że ja co innego rozumiem pod tym pojęciem. Mi na przykład jest bardzo nie po drodze i raczej bym takiego potwora nie wydziergała. Chyba, że miałabym w planie np. muchomorka albo choinkę, to wtedy na pewno wyszedłby tylko potwór :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Potworek jest przeuroczy i doskonały.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pozazdroszczę talentu, potworek cudny :-)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!