27 kwietnia 2015

Czapka kwietniowa / 12 czapek w jeden rok

Ledwo ale zdążyłam :) Byłam tak zajęta przygotowaniami do otwarcia sklepu i jego ogarnianiem, że mało brakowało a kwietniowa czapka by nie powstała. Dodatkowo zaczynałam ją i prułam trzy razy, bo nie mogłam trafić w rozmiar, a oczywiście jestem zbyt leniwa, żeby zrobić próbkę. 

Mimo tych wszystkich przeciwności udało się. Kwietniowa czapa jest :) Wykonałam ją z cudownej włóczki Lilou w kolorze Aquamarine.









Wzór: Fathom - Veera Valimaki
Włóczka: Lilou DK, kolor Aquaramarine. Podobną można znaleźć w moim sklepie.
Druty: 3,5 mm



Mam nadzieję, że części z Was udało się wykonać swoje kwietniowe czapki. Możecie je podlinkować poniżej. Nie zapomnijcie odwiedzić innych uczestników zabawy i pozostawić komentarz :)









25 kwietnia 2015

Przepis na zwyklak

Obiecałam, że podzielę się z Wami informacją, jak zrobić prosty sweterek (oversize bądź nie) z poprzedniego posta. Trochę mnie zajmowały wszystkie obowiązki ze sklepem, ale teraz miałam trochę więcej czasu żeby usiąść, przypomnieć sobie i spisać wzór krok po kroku.  





Przepis poniżej jest opracowany na jeden rozmiar (S/M) i jeśli chcecie zrobić mniejszy lub większy, to trzeba będzie wzór do waszego rozmiaru dostosować. 

Technika wykonania
Sweter jest robiony na płasko, od dolnego ściągacza na przodzie. Po przerobieniu przodu kształtowany jest dekolt, następnie robimy plecy - od góry do ściągacza na dole.  Nastepnie sweter jest blokowany a boki zszywane, należy zostawić miejsce na rękawy. Rękawy są nabierane z dzianiny i robione naokoło, metodą magic loop. Do zrobienia tego swetra potrzebne są druty z żyłką lub druty proste + druty skarpetkowe na rękawy.

Z doświadczenia wiem, że robię luźniej niż inne dziewiarki, dlatego sprawdźcie koniecznie próbkę. Jeśli wychodzi Wam dużo mniejsza, będziecie musiały nabrać więcej oczek, żeby osiągnąć oversizowy luz.

Dane techniczne
Włóczka: Malabrigo Sock, 2,6 motka.
Druty na żyłce: główne - 3.5 mm, 3.00 mm na ściągacze
Próbka 10x10 cm: 29 oczek na 34 rzędy

Przepis
Początek i przód: Nabrać 120 oczek. Przerobić 8 rzędów ściągaczem 1x1. Następnie kolejne 162 rzędy przerobić ściegiem pończoszniczym (prawe oczka na stronie prawej, lewe na lewej), zaczynając od prawej strony.
Kształtowanie dekoltu: przerobić 46 oczek prawych, zamknąć 28 oczek, przerobić kolejne 48 prawych. Teraz będziesz przerabiać tylko prawe ramię, oczka z lewego ramienia pozostaw na żyłce bez przerabiania. Przerobić następny rząd (lewa strona) oczkami lewymi.
Prawe ramię: Rząd 1,3,5,7,9,11,13 przerobić następująco: 2 oczka prawe razem, reszta oczek na prawo. Wszystkie rzędy parzyste (2-14) przerobić na lewo. Łącznie zgubionych: 7 oczek. Uciąć nitkę, pozostawić oczka prawego ramienia na żyłce.
Lewe ramię: Ułożyć robótkę lewą stroną do siebie i dołączyć nitkę. Przerobić następny rząd na lewo. Kolejne rzędy przerabiać następująco: rząd 1 i każdy rząd nieparzysty (do 13) na prawo. Rzędy: 2,4,6,8,10,12,14 2 oczka lewe razem, reszta oczek na lewo.
Plecy: Oczka z lewego ramienia przerobić na prawo. Nabrać 54 oczka metodą provisional cast-on na plecy a następnie przerobić oczka z prawego ramienia. Kontynuując pracę ściegiem pończoszniczym, przerobić 178 rzędów. Następne 8 rzędów przerobić ściągaczem 1x1.

Sweter namoczyć, zblokować i pozostawić do wyschnięcia. Po wyschnięciu boki zszyć, zaczynając od dołu, pozostawiając u góry, licząc od ramienia ok 13 cm na rękawy (przewidziany obwód rękawa to 26 cm). 
Rękawy: Nabrać oczka na rękawy na brzegu dzianiny, nabierając po 2 oczka na każde 3 rzędy. Rękawy przerabiać naokoło, pojedynczo lub razem, do wymaganej długości i zakończyć 8 rzędami ściągacza 1x1. 
Dekolt: Zaczynając od prawego ramienia z tyłu nabrać i przerobić na prawo 54 oczka z provisional cast-on, następnie nabrać i przerobić na prawo 13 oczek z lewego ramienia, 28 oczek z przodu i 13 oczek z prawego ramienia. Przerabiać 5 rzędów ściągaczem 1x1.

Koniec :) Gdyby coś w przepisie było niejasne albo sprawiało trudności dajcie mi znać. Miłego dziergania!



Ps. Już niedługo pojawi się post o kwietniowej czapce, z wyzwania 12 czapek w 1 rok. Trochę mi to zajęło, ale udało mi się ją dzisiaj skończyć i zrobić zdjęcia :)


15 kwietnia 2015

Zapraszam do sklepu :)

Trochę to trwało, przyznaję. Datę otwarcia przekładałam sobie w głowie kilka razy, bo zawsze coś wypadało, coś się opóźniało, coś się psuło lub zmieniało... Ale nic nie może uciekać w nieskończoność :) Dlatego bez zbędnych wstępów zapraszam Was do mojego sklepu



Dumna i blada, oferuję Wam włóczki MalabrigoLilou oraz ceramiczne guziki autorstwa zaprzyjaźnionej pracowni Gajaarte. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu. Z okazji otwarcia i wprowadzenia na polski rynek zupełnie nowej marki, wszystkie włóczki Lilou są w promocji na start. Regularne ceny powrócą w niedzielę 26 kwietnia. 


Od prawej: Innocence Lost, Funky Flamingo, Bruised Ego, Gris de parme, Air de violette


Oczywiście sklep nie jest jeszcze idealny i cały czas pracuję nad nim pracuję, dlatego musicie mi na razie wybaczyć drobne niedociągnięcia. Dziś na przykład spsuł się guzik "dalej" w opcji składania zamówień - można na niego kliknąć i wszystko działa jak należy, ale guzik sam w sobie jest cały czarny i nie ma napisu... Powinnam przełożyć otwarcie sklepu do czasu, kiedy tego nie naprawią, ale już nie mam siły.  Swoją drogą - jak takie rzeczy się psują? Jak to jest możliwe, że jakiś guzik, zlepek kodu html nieposiadający wolnej woli, postanawia nagle się zepsuć i to w dzień otwarcia sklepu?! :P

Zdjęcia w sklepie są jakie są. Musicie mi uwierzyć, że na żywo włóczki piękniejsze :) Będę jednak w pocie czoła pracować nad tym, żeby jakość fotek się poprawiła.

Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do odwiedzin. Liczę na to, że Wam się spodoba :)

12 kwietnia 2015

nie bardzo Oversize

Wena na chwilę powróciła. Przez cały świąteczny weekend dziergałam sweter, który w zamierzeniu miał być oversizowy. Oczywiście nie wyszedł tak, jak wyjść powinien. Oczywiście nie zrobiłam też próbki. Cała wina moja :))

Nie jest źle - sweter mi się podoba, choć miał być szerszy, dłuższy i w ogóle zupełnie inny. A wyszedł po prostu zwyklak.



Cieszę się, bo udało mi się przerobić niezapinany kardigan, którego w ogóle nie nosiłam na sweter, który mi się podoba i który na pewno będzie używany znacznie częściej :)

Ściągacze zrobiłam ściegiem przekręconym. Rękawy są nabierane a boki zszywane. W końcu nauczyłam się zszywać dzianinę w miarę równo (prułam i zszywałam 4 razy), choć mistrzynią szycia nadal nie jestem.






Włóczka: Malabrigo Sock Candombe, niecałe 3 motki
Druty: 3,5 mm
Wzór: z głowy

Uwielbiam ten kolor. Jeśli któraś z Was też ma na niego ochotę, zapraszam do Niebieskiego Szopa, gdzie czekają motki w tym kolorze :)

Jeśli chcecie, mogę w następnym poście rozpisać krok po kroku, jak zrobiłam ten sweter. Choć to prosta forma, bez udziwnień, to może początkującym dziewiarkom się przyda. 




Zdjęcia wykonane  - wyjątkowo -  na tarasie. W końcu mamy fajną pogodę i słonko :) Wczoraj nawet grillowaliśmy. A Wy jak spędzacie weekend? :)



04 kwietnia 2015

Wspólne dzierganie i czytanie

Choć tak naprawdę to tylko czytanie, dziergania przez ostatnie dwa tygodnie nie było wcale :( Dalej trzyma mnie brak weny i nie chce puścić... Za to czytałam jak szalona. Nie wiem dlaczego tak mnie nagle naszło.

Jak spoglądam na stosik nieprzeczytanych książek to staję się jednym wielki wyrzutem sumienia. Przez ostatnie dwa lata moja pasja do czytania nieco wygasła i zastąpiły ją druty. Czytać uwielbiam, ale nie potrafię dziergać i czytać jednocześnie - kiedy to robię na raz mam wrażenie, że cierpią obie te czynności. Nie mogę się skupić na książce a w robótce robię błędy. Dlatego zazwyczaj wybieram dzierganie - przynajmniej mogę obejrzeć jakiś film albo serial w trakcie. Aż tu nagły brak weny pozwolił mi na powrót zatopić nos w książkach i teraz nie mogę z nich wyjść :) Poniżej mój dwutygodniowy stosik. Głównie fantastyka - miałam sporo do nadrobienia...



Wczoraj wzięłam się za dzierganie. Przerabiam sprutego Harvesta na coś oversizowego, ale nie jestem zbytnio przekonana do tej robótki... to nadal nie jest TEN projekt. W dodatku nie w TYM kolorze, ciągnie mnie do czegoś wiosennego... Muszę coś podebrać ze sklepu, bo nie wytrzymam :) Tylko co tu wybrać?!





Po świętach przychodzi do mnie paczucha pełna nowości i sklep rusza. Co prawda czekam jeszcze na inne włóczki, ale nie ma już powodu żeby przekładać otwarcie :) 

PS. Zdjęcia powyżej idealnie nadają się na tło pulpitu. Zapraszam do pobierania, jeśli macie ochotę widzieć je u siebie na komputerze :) Nie są w wysokiej rozdzielczości, ale na monitory laptopowe sie nadają.