02 października 2015

Kaloryfer i zajawki

Na początek baaardzo dobra informacja dla mnie i moich wiecznie zimnych stópek!


Działa! Grzeje! Umościłam już sobie na powrót kącik do dziergania pod kaloryferem :) To moje ulubione miejsce zimą. Prawdę mówiąc w tym roku zostałam tam nieco przymusowo skierowana zamiast kanapy.... okazuje się, że Łukasz ma uczulenie na fruwającą w powietrzu alpakę a ja dziergam akurat z takiego baaardzo rozfruwanego rodzaju. Staram się więc siadać jak najdalej i robię najszybciej jak mogę, żeby ten sweter jak najszybciej skończyć i dać mu odpocząć. 

A teraz zajawki. Jednego swetra nie pokażę, bo jest najbardziej karkołomny i nie chcę zapeszać. 

Poniżej sprawczyni mojej rozłąki małżeńskiej, domowy wróg numer jeden mojego męża.


Robię z niej sweter typu kizimizi (nazwę zajumałam stąd - pasuje idealnie!). Mam nadzieję, że pod koniec będzie wyglądał (a ja w nim!) tak jak na zdjęciu poniżej. Od razu powiem, że alpaczy sweter odgapiam w 100% i się tego nie wstydzę! Najlepsze pomysły są  bardzo często najprostsze i nie ma po co zbytnio kombinować i zmieniać tego cudownego udziergu:


Myślę, że jestem na dobrej drodze :) Uwielbiam inspirować się pracami Lotty, jej wykonania - zarówno wzorów jak i udzierg własnego pomysłu - są mistrzowskie. Każdemu polecam dokładnie przejrzeć jej projekty na ravelry, bo to prawdziwa kopalnia inspiracji. Ja sama czekam jak na szpilkach na jej kolejne prace, w nadziei, że znów pokaże jakąś prostą piękność, na widok której zapieję coś w stylu ojapierdziumuszętomiećnatentychmiast. 

Do kolejnego swetra, który mam w planach podchodzę już drugi raz. Za pierwszym razem chciałam go zrobić przepisowo, jak we wzorze, czyli z Limy Dropsa. Niestety Lima mnie gryzła a kolor, który wybrałam nie był zbyt twarzowy, nie było więc powodu, żeby kontynuować. Wybrałam więc najcudniejszą wełnę, jaką udało mi się kiedykolwiek zmacać, czyli Lilou DK Twist. Bardzo długo czaiłam się na te moteczki... a one leżały w sklepie i leżały... Doszłam do wniosku, że one po prostu czekają na mnie i z nikim innym nie pójdą. 


5 motków w kolorze Coquette czeka na swoje kolejne wcielenie ;) Mam ten wzór od dnia, w którym wyszedł na Ravery... i mam wieeelką nadzieję, że druga próba będzie ostatnią. Mam zamiar zrezygnować z ryżu we wzorze, bo choć ładny i sensowny to niestety przytłoczy piękne farbowanie włóczki a tego bym nie chciała.

A Wam jak idą przygotowania do zimy? Ogrzewacie się już przy kaloryferach i rozmyślacie o ciepłych, zimowych swetrach? :) 

34 komentarze:

  1. Widzę, że nasze myśli podążają tymi samymi ścieżkami :). Podobne kizimizi, proste w kroju i luzackie ale puchate, chodzi mi ostatnio po głowie. Podobnie z motkami Coguette na zimowy sweter - też czaiłam się na nie, ale trochę jak ten osiołek między żłobami :). Przepiękne połączenie szarości z delikatnym różem! Na razie zabieram się za inny projekt, ale mam nadzieję, że coquette jeszcze się w Niebieskim Szopie pojawi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, Coquette będzie na 100% choć nie wiem czy w DK Twist. Ale w Merino Fingering na pewno!

      Usuń
    2. Fingering też może być, przyzwyczaiłam się do tej grubości :). A planowany grubasek powstanie z czegoś innego - tyle kolorów jeszcze na mnie czeka!

      Usuń
  2. Pięknie się zapowiada, a moteczki cudowne:-) Pozdrawiam Olu ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ciepłe pozdrowienia zawsze w cenie :) Dziękuję!

      Usuń
  3. Olu, fajne grzejniczki masz zamiar zrobić. jak widziałam kilka Naszych kochanych druciarek już zmierzyło się z tym projektem i ciepło im z tym, do tego ładnie.
    Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą dobrze grzały :) Mam w pracy wielu wielbicieli klimatyzacji, każda zima jest wyzwaniem :)

      Usuń
  4. Takie proste swetry zawsze podobają mi się najbardziej, więc Twoje zajawki przypadły mi do gustu. Ciekawa jestem końcowego efektu. Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też jestem ciekawa :) Aż mi druty furkoczą :D

      Usuń
  5. Świetny jest ten sweter! Ja szykuję się do zimy, a jakże! Po przejrzeniu mojej szafy ubraniowej doszłam do wniosku, że brakuje mi kardiganów, takich luźnych, bez zapięcia, w jakimś kolorze. i tak na drutach jest już granatowy ogoniasty, kończy się chusta Aisling (a moja cierpliwość wraz z nią :), zaraz zaczynam mitenki i czerwony ogoniasty! I niech zimno przychodzi, a co!
    Miłego dziergania!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Asiu... Ja po przejrzeniu szafy doszłam do wniosku, że brakuje mi wszystkiego ;)))) Także niech zimno się jeszcze trochę powstrzyma :P

      Usuń
  6. Bardzo ciekawie się zapowiada Twoje kizimizi. A kolory moteczków cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielki powrót szarości! Kizimizi jest wyjątkowo miękkie, nie mogę się doczekać aż je na siebie wrzucę :)

      Usuń
  7. U mnie jeszcze nie grzeją :( mam nadzieję, że w najbliższych dniach zaczną. Sweter kizimizi też mi się marzy. A sweterek z Lilou jeż wiem, że będzie cudowny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kizimizi jest super, 7 dych za włóczkę i szybki efekt. Trzymam kciuki za ciepłe kaloryfery! :)

      Usuń
  8. Przewagę mieszkania w domku, jest fakt, że grzejniki są ciepłe kiedy to JA tego chcę. Oczywiście minusem jest fakt, że trzeba sobie samemu napalić (na szczęście to typowo męskie zajęcie, choć czasem tak się grafiki układają, że niestety, to ja jestem nadwornym palaczem). Nie mniej jednak - u nas sezon grzewczy zaczął się jakoś na przełomie sierpnia i września :P
    A przygotowania moje... dążę do zakończenia pierwszej skarpetki. Przynajmniej w jedną stopę będzie już ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednio miałam mieszkanie z ogrzewaniem azowym i to było super - jak marzłam w maju to włączałam i w sekundę było ciepło. Ale teraz też nie narzekam, ogrzewanie się włącza od razu jak temperatura spada poniżej chyba 15 stopni. Można grzać do woli :)

      Usuń
  9. Ja jednak wolę dzianinę blisko ciała. Ten model jednak zbyt przelotowy ;)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kto woli :) Ja się w "ciaśniejszych" dzianinach nie odnajduję :)

      Usuń
  10. Wyobraziłam sobie jak furkoczesz drutami, a wełna fruwa po całym pokoju... Sweter kizimizi musi być super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wyobraziłam to sobie :) Scena jak z kreskówki :)))

      Usuń
  11. Dziergasz mój ulubiony cardigan!!! Na pewno będzie piękny, bo włóczka przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój był inspiracją, żeby wykorzystać tę włóczkę :)

      Usuń
  12. Będę Ci tych swetrów zazdrościła jak nie wiem co :) A kozimizi będzie wspaniały.
    To do Schnee była Ci potrzebna rada jakim ściegiem dziergać z tej włóczki ? Będzie cudny :)
    U mnie sezon grzewczy rozpoczęty, kominek rozpalamy codziennie już od kilku dni. Jest miło, ciepło i przyjemnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nie zazdrość! Widziałam, że chciałaś zrbić Rhilea, Schnee ma podobną konstrukcję. Może się jednak skusisz na któryś z nich? :)

      Usuń
  13. Przepiękne pastelowe kolory, trzymam kciuki za szybkie skończenie "kiziaka" - wygląda bardzo obiecująco i ciepło, na pewno uratowałby przed chłodami, które tu u mnie panują. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiziak jest moim must have, choć niestety musiałam spowolnić prace nad nim :(

      Usuń
  14. Ja to jak kot, plecami do kaloryfera i mogę siedzieć ile wlezie. :)
    Fajny ten sweterek. Aż mam ochotę go nabrać, tylko jakoś boję się tej włóczki.
    Zmacam na spotkaniu mam nadzieję i może ja wpadnę w szał dziergania puszków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam, głównie dlatego, że to alpaka. Ale podgryza tylko troszkę, prawie niezauważalnie a miękkość jest TAKA, że zupełnie to wynagradza :)

      Usuń
  15. Bardzo jestem ciekawa tego sweterka z Alpaki, będę pilnie obserwować i może się zainspiruję:) Na razie jestem na etapie kończenia rękawów w kilku swetrach:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy sa ciekawi, a ja nabardziej! Na razie jest małym puchatym skrawkiem. Nie wiadomo, czy wyjdzie superzasty czy nie ;)
      Trzymam kciuki z rękawy!

      Usuń
  16. Te Twoje zajawki powodują u mnie palpitację, ale tym razem spokojnie do tego podchodzę. Poczekam i może dojrzeję...osobiście preferuję prostotę, więc ten sweterek urzekł :)

    Czekam na efekt i ja! Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko będzie z szybkimi efektami - patrz post wyżej :(

      Usuń
  17. Widzę, że moja nazwa się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!