11 marca 2015

Czapka marcowa / 12 czapek w jeden rok

Dobrze, że ostatnim razem zrobiłam hurtowo zdjęcia, bo inaczej nie dałabym rady zaprezentować Wam marcowej czapki. Padłam chora i nie wychodzę z domu od dłuższego czasu. A czasami nawet i z łóżka. Dzięki temu mam czas rozwijać się druciarsko i filmowo, czytelniczo już mniej, bo oczy mi łzawią i ciężko się czyta... Jakieś wyjątkowo uparte grypsko.

Przez ten przymusowy pobyt w domu skończyły mi się seriale i musiałam sięgnąć po coś nowego. Oglądam niezbyt dobre romansidło, serial nazywa się Outlander i opowiada o dziewczynie z XX wieku, która przeniosła się w czasie do osiemnastowiecznej Szkocji. Strasznie naciagany i szmirowaty trochę, ale wciąga i dobrze się przy tym robi na drutach :)) Zaczęłam dwa swetry, jeden dla siebie a drugi dla Łukasza, ale oba są zapchajdziurą w czasie poszukiwania TEGO CZEGOŚ, nowego projektu, który zwładnie moim sercem. Poza czapkami oczywiście, bo tych mam całą kolejkę :)

Nie mogę się zdecydować, co teraz. Czekam na te moje ukochane włóczki i wiem, że jak tylko przyjdą to najpewniej rzucę się na nie i będę miała ogroomny problem, żeby wrzucić je do sklepiku i ewentualnie się z nimi rozstać :) Znając życie, do głowy przyjdzie mi wtedy miliard projektów, po jednym na każdy rodzaj i kolor tych piękności... A na razie posucha... Sama nie wiem czego szukam, co mi potrzebne... co chciałabym mieć.. ciężko dojść do ładu z własnym niezdecydowaniem :)

Moja marcowa czapka na szczęście była łatwym wyborem, wydziergałam ją w dwa dni i jestem z niej mega dumna :)




Miałam z nią trochę przebojów, bo okazało się, że dwa motki włóczki Drops Merino Extra Fine, to za mało na jej skończenie... a ja nie miałam więcej... Z pomocą przyszła mi włóczka Cascade Heathers.. Jest odrobinę grubsza i ma nieco inny odcień, ale już kończyłam czapkę i była mi potrzebna na ostatnie kilka rzędów, więc nie widać zupełnie różnicy. Musiałam za to kombinować i rozpocząć zamykanie oczek szybciej niż we wzorze. Mimo wszystko czapka wyszła ogroooomna. 



Wzór: Favorki
Druty: 4.0 mm
Wełna: Drops Merino Extra Fine, kolor 05

Wzór jest przepiękny! Muszę trochę odpocząć od przeplatanych warkoczy, ale na pewno kiedyś do niego wrócę! Jestem pewna, że gdyby było na tyle zimno, żeby nosić czapkę, to wszyscy by mi jej zazdrościli :)))

Pani Kozie też się podoba:



Ale Kurczakowi było bardziej do twarzy :)))




Ta czapka jest piątą, marcową czapką w wyzwaniu 12 czapek w jeden rokDodajcie swoje czapki poniżej, używając guzika 'Add your link'.



60 komentarzy:

  1. Świetnie wyszła! Bardzo mi się podoba ten wzór. Moje Favorki czekają na przyszłą zimę, bo na obecne temperatury Lima jest zdecydowanie za ciepła :).
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergać z Limy jeszcze można :) A nosić będziesz za rok ;)) Zresztą cała ta zima była jakoś mało czapkowa - przynajmniej we Wrocławiu prawie cały czas na plusie.

      Usuń
  2. Uwielbiam warkocze ale jeszcze długa droga przede mną, żeby je ogarnąć :) Czapka boska! Zdrówka Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Warkocze są dużo prostsze niż się wydaje :) Trzymam kciuki za Twoje próby!

      Usuń
  3. Faworkowa czapka to jedna z tych, które muszę zrobić :) Te warkocze są śliczne. A Twoja w komplecie z tym pięknym szalem, po prostu rewelacja, ja na pewno oglądałabym się za Tobą na ulicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Jolu :))) Dziękuję :))) Koniecznie zrób Favorki, ta czapka daje wiele radości przy dzierganiu i po :) A warkocze są cudne..

      Usuń
  4. Wspaniała czapka :-)
    Dużo zdrowia Ci życzę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha! Zdjęcia na kozie i kurczaku prawie zwaliły mnie z krzesła ;)
    Czapka jak zwykle świetna!
    Pozdrawiam i życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kurczak wydawał się byc bardzo zadowolony z nowej czapki :))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja też ... Choć nie za bardzo lubię manewrować trzema drutami i je przekładać, wolę takie wzory 'do telewizora' :) Ale efekt wynagradza trudy pracy :)

      Usuń
  7. Również podoba mi się ten projekt. I pewnie na następną zimę ją zrobię.
    Dużo zdrowia!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wzór i perfekcyjne wykonanie, lubię takie plecionki. Ślicznie w niej wyglądasz. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna! Będzie wywoływała zazdrosne westchnienia w przyszłym sezonie ;)
    Moja marcowa się zaczęła, też będzie szara, też z warkoczami :)
    Zdrówka życzę i odnalezienia tego porywającego serce i duszę projektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Absolutnie tę czapkę polecam!
      Niestety, projekt porywający wszelkie cześci ciała jeszcze nieznaleziony...

      Usuń
  10. Czapka jest przepiękna. Muszę spróbować wykonać jedną czapkę dla siebie, bo jak na razie dziergam tylko dla chłopaków.
    Szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Koniecznie zrób jakąś dla siebie, wszystkim się należą piękne czapy :)

      Usuń
  11. Fajna czapa- warkocze są wspaniałe. :)

    Próbowałam oglądać ten serial, ale wytrzymałam chyba tylko ze 2 czy 3 odcinki, które i tak w sporej mierze przewijałam. W zasadzie prócz strojów i krajobrazów [i języka!] to nic mnie w tym nie urzekło, a nawet zaczęło męczyć i nudzić. Ale wiem, że niektórzy szaleją za tym ogromnie.
    Kiedyś moim nr 1 było "Downton Abbey", ale z tego co kojarzę chyba już widziałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze kojarzysz, widziałam Downton Abbey. Gaelicki jest niesamowity! Sam dźwięk przyprawia o dreszcze :) Ale to rzeczywiście jedna z niewielu zalet tego serialu ;))

      Usuń
  12. Świetna czapka! Wzór jest fantastyczny! Odpadłam niestety z wyzwania 12cz/1r bo nie wyrobiłam się z zimowymi miesiącami, ale czapkę z tym wzorem na pewno kiedyś popełnię, bo bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Favorki widziałam jakiś czas temu na blogu WioliB i też się w tym wzorze zakochałam. Twoja czapka tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że warto. W tym sezon czapkowy chyba już definitywnie się skończył, ale planuję zrobić tę czapkę jako następną czy jedną z. Najwyżej sobie poczeka na jesień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiola idzie jak burza i robi czapki szybciej niż ja zacznę o nich marzyć :) Co do robienia czapek wiosenną porą - zimą jestem bardzo zajęta dzierganiem swetrów a wiosną/latem ciśnienie na duże projekty spada i mam dużo wiecej czasu więc zamierzam poświęcić je na czapki i mniejsze dodatki. Bo potem przychodzi zima a ja bez czapki i bez szalika zawsze łażę...

      Usuń
  14. Śliczna czapka. Pasuje do szalika, tak myślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zamierzenie było takie, żeby była z szalikiem kompletem.

      Usuń
  15. Cudowna czapka, ale zakochałam się w Pani Kozie. Rewelacyjny pomysł na zdjęcia:-) Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kozę można spotkać na wrocławskich Jatkach :)

      Usuń
  16. Bardzo ładna Twoja czapka marcowa. Pyszna i faworkowa, też mam na nią smaczek.Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Polecam strasznie ten wzór!

      Usuń
  17. Haha, kurczakowi faktycznie czapka pasuje :)
    zdrówka Ci życzę! I znalezienia "tego" projektu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :) TEN projekt jeszcze niestety nieznaleziony :(

      Usuń
  18. Przepiękna czapka! Podoba mi się w niej wszystko, łącznie z szarością za którą nie przepadam. I chyba podgapię od Ciebie wybór włóczki jak będę dziergać swoją wersję, bo bardzo ładnie wyglądają w niej warkocze i oczka ładnie się układają. A już miałam się za nią zabrać mając w pudle dwa motki dropsowej limy gdy przeczytałam że dwa motki to trochę za mało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo tę włóczkę, jest idealna na tego typu czapki!

      Usuń
  19. Fantastyczna czapa. Ja dopiero zrobiłam lutową czapkę, a ty już marcową pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo w tym miesiącu się spięłam :)

      Usuń
  20. Ja z całą pewnością nie będę czekała do następnej zimy i robię Favorki teraz, wzór cudny, wykonanie świetne a na dodatek idealnie pasuje do szala. Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie jak najszybciej :)) Dziękuję Ci bardzo!

      Usuń
  21. Świetna czapka - ma bardzo ładny wzór i pasuje do szala :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna czapa :) Wzór jest faktycznie obłędny, muszę go wpisać na listę :)
    Wracaj szybko do zdrówka i niecierpliwie czekam na nowe moteczki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Monia :*
      Oj, niestety na moteczki trochę trzeba jeszcze poczekać :) Ale przygotuję jakąś fajną promocję w ramach przeprosin :))

      Usuń
  23. Śliczna czapeczka! Zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Czapka świetna, warkocze wyjątkowo pięknie ,,skomponowane,, ... może kiedyś się zdecyduję na czapkę z warkoczami ale łatwiejszymi dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z nagraniem serialu Outlander miałam jakieś problemy, ale czekam na powtórki. Czapka jak dla mnie do zakochania. Uwielbiam takie. Śliczny wzór, a do tego szara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Ja też uwielbiam szarości, choć powoli chyba wyrastam :) A może po prostu wiosna idzie i jakiegoś koloru mi się chce..

      Usuń
  26. Wooooooooow! Te warkocze, do tego faftazyjnie przplecione:) Piękna czapa!

    Pozdrawiam serdecznie!

    Dagmara

    wloczkowefikumiku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale cudna czapka! Uwielbiam szare i grafitowe dodatki.

    OdpowiedzUsuń
  28. chyba nie najlepiej mi idzie w tym wyzwaniu...
    kolejne spóźnienie http://dziergamsobie.blogspot.com/2015/04/poppy-marcowa.html

    Twoja świetna i jeszcze ten nasz kochany Wrocław :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!