12 lutego 2015

To musiało nastąpić :)

Mając kilkunastoletnie doświadczenie w dziedzinie dziewiarstwa wiem jedno: każda para drutów, każdy motek włóczki powinien być sprzedawany w opakowaniu oklejonym czarno-białym ogłoszeniem Ministra Zdrowia "Uwaga! Produkt głęboko uzależniający!". Być może z dodatkiem zdjęcia szalonej dziewiarki w amoku, na głodzie włóczkowym, wydającej ostatnie pieniądze na motki zamiast na jedzenie. Albo męża przybierającego dalece ofensywną pozycję, gdy dowiaduje się ile wydałaś na włóczki... :P Choć nie wiem, czy to by powstrzymało którąkolwiek dziewiarkę przed kupieniem nowych wełenek!

Kiedy jako ośmioletnie dziecię brałam po raz pierwszy druty do ręki, nikt mnie nie informował o potencjalnych konsekwencjach...

Najpierw były pierwsze niezdarne 'szaliki', krzywe oczka, znikające oczka, pojawiające się oczka, dziury pośrodku robótki (nazywane oględnie niezaplanowanymi ażurami) :] Z czasem nauczyłam się robić równo i powstaly pierwsze czapki, kominy, pełnowymiarowe szaliki. Nosiłam te swoje udziergi dumna jak paw. Znajomi pytali 'Gdzie kupiłaś taki gruby komin?' a ja puchłam z dumy i leciałam 6 centymetrów nad chodnikiem bo to ja! ja zrobiłam!
Najbardziej jednak rozwinął mnie Internet. Od kiedy wpadłam na Ravelry i bogactwo tamtejszych wzorów, przepadłam doszczętnie. Nie wiem, gdzie byłabym teraz gdyby nie miliony nowych technik, pomocne fora projektantek, youtube z filmikami przedstawiącymi każdą możliwą metodę nabierania, przerabiania i zamykania oczek, ludzie cierpliwie tłumaczący na blogach co i jak, inspirujący, pokazujący swoje sukcesy i porażki dziewiarskie. Czyli po prostu - bez Was i całego naszego mikrokosmosu dziewiarskiego.

Od jakiegoś czasu mówię głównie o włóczkach, do włóczek i przy włóczkach. Miziam je nieustannie a jak ich nie miziam to myślę o nich... więc to po prostu musiało nastąpić...

Już niedługo, za parę tygodni stanę się dumną posiadaczką sklepu internetowego  z cudnymi moteczkami. Mam też nadzieję, że miło Was zaskoczę marką, która do tej pory nie była dostępna w Polsce :)


Śnią mi się włóczki we wszystkich kolorach tęczy... ;) a sen z powiek spędza konieczność umoszczenia im miejsca w moim domu :) Niestrudzenie szukam inspiracji na przechowywanie. Może ta poniższa? :)


Zdjęcie pobrane stąd


 Zostańcie ze mną :) Więcej informacji już niedługo.

34 komentarze:

  1. Już czekam!
    Nawiasem mówiąc, kiedy pięć minut po mnie wlazła do stacjonarnej e-dziewiarki moja koleżanka, rzuciła na mnie okiem i powiedziała "Wiesz, ja ci chyba powinnam zdjęcie zrobić. Wzrok masz błędny, ręce ci si trzęsą..."
    Pozostawiam bez komentarza, bo wzrok był błędny, a ręce latały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie jesteśmy szalone, kiedy przebywamy w pobliżu włóczek :)

      Usuń
  2. Gratuluję!!:) Wszystko do czego z miłością podejdziemy będzie procentować!!! ..a że Twoja miłość już od tak młodego wieku kiełkowała do wszelakiego asortymentu włóczkowego - teraz zakwita!:)) Niechaj się dzieje!:)
    Szczęścia!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurde!!! Umarłam na widok zdjęcia i już się boję, że na swój pohybel tu zawitałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajnie masz, bedziesz miala baaaaaaaaaaardzo duzo wloczek do mizianbai, ciekawe jaka firma,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. :) A ja tak mam z koralikami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie! Nie mogę się doczekać!!! Pewnie ostatnie pieniążki będę u Ciebie wydawać <3

    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę w takim razie duuużo pieniążków, żeby wystarczyło i na włóczki i na inne rzeczy :))

      Usuń
  7. No to czekamy z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie! To spisek, z Marzeną chcecie mnie do bankructwa doprowadzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Siedziałyśmy ostatnio z marzeną po spotkaniu i spiskowałyśmy jak tu Sadowską dobić finansowo ;)

      Usuń
  9. O rany! Trochę mnie wystraszyłaś - dzisiaj całą noc śniłam o włóczkach....

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy dostawa? Muszę na jedzeniu zacząć oszczędzać ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekamy na dalsze wieści :) I oczywiście gratulujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. to jest myśl! By oszczędzać na jedzeniu, bo wtedy - jak już skóra i kości z nas zostaną - mniej włóczki pójdzie. Ale co to dla Was będzie za interes?
    A my - wpędzone w anoreksję - będziemy potrzebowały innej terapii niż drutowa...
    pozdrawiam niecierpliwie
    n

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała wiadomość! Nowe włóczki będą w Polsce dostępne! Już nie mogę się doczekać! Oby, Olu, wszystko poszło Ci tak jak sobie zaplanowałaś! :-) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko kochana następna kusicielka :) Ja już muszę przemycać te wszystkie kartoniki z włóczkami a tu nowości wjechać mają :)
    Gratuluję i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię specjalną opcję kamuflującą dla dziewiarek ukrywających zapasy przed mężem. Proponuję np. kopertę maskującą, udającą siatkę z ziemniakami/cebulą. Co Ty na to?!

      Usuń
    2. Jeszcze jakiś zamaskowany tytuł przelewu :)

      Usuń
  15. O nie, kolejny sklep z włóczkami a ja staram się wszystkie omijać szerokim łukiem bo mąż oznajmił mi ostatnio, że spali wszystkie kartony bo stosik już pod sufit sięga ;) Powodzenia Olu życzę i kciuki trzymam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Popieram petycję w sprawie etykiet :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No masz ci los!....a ja właśnie na odwyku jestem....cały rok się przygotowywałam...a tu taka wiadomość....co robić? jak żyć, panie premierze, jak żyć???.....

    OdpowiedzUsuń
  18. Popieram, czekam, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. AAaaaaaaaaaaa!!!!! Wprawdzie ja bankrutem za przyczyną Twojego kuszenia pewnie nie zostanę :))) - względy oczywiste - sznurków nie ogarniam. Ale serdecznie Ci gratuluję uporu w dążeniu do celu!!! I tych sił co pozwalają spełniać marzenia - po prostu Ci zazdroszczę! Sukcesów życzę, taaaakich ogromnych!!! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój mąż z obawy przed uszczerbkiem na zdrowiu nie otwiera paczek, których nadawcą może być któryś ze sklepów z włóczkami ... tylko raz otworzył, zerknął na paragon i o mało zawału nie dostał ;)
    Ściskam kciuki za przedsięwzięcie i jestem ciekawa tych włóczek, baaardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wytrwalości w spełnianiu marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymam wszystkie kciuki za powodzenie i realizację planów ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Olu- gratulacje:-) Marzenia trzeba realizować. Już nie mogę doczekać się Wielkiego Otwarcia. Pomysł z kopertą maskującą- genialny- chętnie z niego skorzystam:-) Świetny post- odnalazłam w nim troszkę siebie samej:-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję. Zazdroszczę. Nie mogę się doczekać.
    ^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale fajnie! Tyle niteczek do miziania, tyle kolorów do oglądania! Toż to musi być raj :)
    Zazdroszczę i już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie zauważyłam, że mój komentarz wcięło :/
    Tak więc jeszcze raz. Gratulację za odwagę :) niecierpliwie czekam jakie cukiereczki dla nas szykujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zazdroszę i gratuluję odwagi :) Ja osobiście nie mogłabym mieć sklepu z włóczkami, bo nie potrafiłabym się chyba rozstać z moteczkami... Co do pomysłów na przechowywanie to może ci się przydadzą moje piny na ten temat pozbierane przy okazji projektowania wymarzonego miejsca do dziergania https://www.pinterest.com/joannacosel/knitting-room/

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!