23 stycznia 2015

10 cudownych wzorów z Ravelry, których nigdy nie zrobię

Ostatnio Magda zamieściła w ramach wyzwania post o tytyle '10 ulubionych wzorów znalezionych na Ravelry'. Bardzo mi się spodobał, bo część z wzorów, które zamieściła mam już od dawna na oku. Zaraz jednak przypomniałam sobie, że dużą liczbę z nich mam na oku od zbyt dawna... Są takie wzory, które podobają mi się niezmiernie, ale z żalem muszę przyznać sama przed sobą, że - z różnych powodów - większości z nich nigdy nie wydziergam...

Przeszkody są różne: brak czasu, technika, której nie lubię, skomplikowanie wzoru itp. Uznałam jednak, że zamieszczę je tu - dla pamięci, a może mi się kiedyś odmieni i jednak któryś zrobię?


1. Irish Oats autorstwa Deneise. Osobiście uważam ten wzór za najpiękniejszy wzór skarpetek EWER! Jednak z racji braku zapału do dziergania skarpetek, nie sądzę, żebym kiedykolwiek po niego sięgnęła.



2. Garland sweater - Anna&Heidi Pickles. Uwielbiam takie ogromniaste swetry ale wrabiany wzór na całej długości swetra mnie przeraża. Czasami sobie podpatruję nowe projekty na podstawie tego wzoru i serce mi się do niego wyrywa, ale na księżyc się nie porwę...

Pierwsze dwa swetry tu i tu


3. Sweet Dreams by Boo Knits. Nie mogę oderwać od niej oczu od kiedy nauczyłam się robić chusty. Baaardzo długo myślałam, że ją zrobię. Kupiłam nawet odpowiednią włóczkę i koraliki. Z czasem moja miłość do chust zmalała a zapał do robienia nowych skomplikowanych ażurów znikł. 


Zdjęcie stąd


4. Fox sweater by Craftzone. Nie jest to opublikowany wzór, ale zwykły raglan ze wzorkiem w lisy. Cudeńko i majstersztyk!



5. Fox in the Snow Mittens by Patons. Lisowe rękawiczki do kompletu :)



6. Pembroke Mittens autorstwa Hedda Knits. Tak bardzo piękne i tak zupełnie nie w moim stylu :)



7. Santorini by Marie Wallen. Najpiękniejszy sweter na świecie :) Chodzi za mną. Kiedyś poważnie się nad nim zastanawiałam, teraz już tylko patrzę sobie na niego czasami :)




8. Russian Doll Sweater. Uroczy i bardzo mój, ale ta wrabiana matrioszka.... Ech... 



9. Naomh by Marie Wallin. Cudowny sweter zupełnie nie w moim stylu ale popatrzeć warto. W dodatku bardzo czasochłonny - robiłabym go pewnie wieki. Kolejny wzór ze stajni Rowana. Uwielbiam ich wzory.  



10. Carnaby Street autorstwa Versaci Knits. Najbardziej energetyczne połączenie cudnych kolorów, w których wyglądałabym, jakbym miała żółtaczkę.... Z tego właśnie powodu nigdy nie będzie mój..



 A Wy macie wzory, które kochacie ale wiecie, że raczej ich nie wykonacie?

20 komentarzy:

  1. Nigdy nie mów "nigdy" ;)
    Chociaż faktycznie - większość z projektów, które zamieściłaś wygląda, przynajmniej jak na moje obecne umiejętności, na takie właśnie "nigdy"... A jednocześnie tak kusząco, że kto wie, kto wie... ;)
    Spełnienia dziewiarskich marzeń życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na piękne dziergadła zawsze miło popatrzeć, nawet bez konkretnej chęci ich wykonania :) Też mam takie wzory, których (prawie) na pewno nie zrobię, ale oglądam z niezmienną przyjemnością. Większość Laury Zukaite na przykład. Próbowałam jej swetra i szala - ze swetrem nie udało mi się wcelować we właściwy rozmiar (sprułam), a szal okazał się zbyt skomplikowany jak na ostatecznie prostą formę (sprułam). Chociaż... Jeśli wpadnę na pomysł "uczłowieczenia" tych wzorów na swoją modłę, to kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma się zawsze jakieś wzory podziwiane niezmiernie i jednocześnie trudne do realizacji z różnych powodów -najczęściej braku czasu czy świadomości, że coś jest piękne, ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne wzorki - wśród tych najbardziej podobają mi się 7 i 9, a 2 wcale by chyba nie była aż taka trudna, bo wzór jest regularny i po kilku pierwszych rzędach nie trzeba by się było ciągle wgapiać w schemat - no i na pewno nie w ogromniastej wersji, bo wyglądałabym w nim jak bombka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, 2 nie jest trudna, aczkolwiek ja nie znoszę robić wrabianych wzorów i nie dałabym rady z wrabianiem na całej długości. Na tę ogromniastą wersję przyjemnie popatrzeć, ale rzeczywiście mało komu pasuje :)

      Usuń
  5. Warto mieć marzenia i dobrze, że zostawiłaś sobie tę listę. Może jednak kiedyś się skysuszi zrobisz któryś model. Kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Siódemka cudna, też chciałabym mieć taki sweter. Marzenia są po to, by je spełniać, więc skróć listę i do roboty.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się 3 i 9. Co do chust nie pałam miłością, w szczególności tych których ząbki trzeba blokować. A 9 to sweter na który potrzeba dużo czasu, ale warto skusić się. :) Może, choć jedną rzecz wykonasz z listy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie na pewno się nie skuszę. Może kiedyś, na emeryturze :D

      Usuń
  8. Nigdy nie mów nigdy :) A może w ramach noworocznych postanowień zrób chociaż jeden z nich :) Te skarpety na prawdę są piękne.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie robiłam skarpet. Nie znoszę robić rękawów, a podejrzewam że proces robienia skarpet denerwowałby mnie równie mocno. Ale nie wykluczam, że kiedyś się przemogę :) Albo może ktoś zrobi je dla mnie? ;)

      Usuń
  9. Santorini mnie również urzekła a Carnaby Street - w innym zestawieniu kolorystycznym czemu nie? Moja miłość do chust transformowała od zachwytu nad typowymi wielkimi trójkątami aż do stwierdzenia, że ten kształt jest niepraktyczny i przerzucenia się na półksiężyce i kopnięte trójkąty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chustami i ich kształtem to święta prawda. Ja jeszcze w przypadku chust jestem maksymalistką - im większa, bardziej otulna i cieplejsza tym lepiej. Dlatego odpuściłam sobie takie zwiewne ażurki.

      Usuń
  10. Poza nr 2 wszystko jest idealnie w moim stylu <3 Dzięki za podsunięcie nowych pomysłów! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha, ja nie będę liczyć tych których nie zrobię, bo jest ich mnóstwo!!! Myślę za to o jednym, który chciałabym zrobić. Gdzies mi juz w głowie kiełkuje plan. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne wzory, najbardziej podobają mi się chyba te z liskami, chociaż ciężko się zdecydować z takimi cudami. Ale kto wie, może kiedyś się zdecydujesz, na któryś z nich :) Ja na razie do swojej listy na wiecznego nigdy dodaję wszelkie wzory wrabiane, w szczególności drobne, jak rękawiczki, cały czas mając nadzieję, że mi się uda, któryś zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne podsumowanie miłości niespełnionych :D Chyba pokuszę się o podobną listę z moimi projektami, które są tak piękne i tak bardzo ich nigdy nie wydziergam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Garland sweater nr 3. Proszę! W imię tego, że dla mnie każdy wzór jest raczej nie do wykonania...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach te roze na 7, sama bym go chetnie nosila!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!