26 marca 2014

Letnie inspiracje

Jak tylko zrobiło się odrobinę cieplej, zaczęłam szukać nowych wzorów na lekkie sweterki i bluzki na lato. Poniżej projekty, które szczególnie mi się spodobały.


Morro Tank

Perkins Cove Pullover

Hane


A Wy? Co planujecie wydziergać na lato? :)



25 marca 2014

Miętuś

Zmobilizowana do działania Razem robieniem zorganizowanym przez Kasię, postanowiłam że już pora na własny ogoniasty sweterek. 

Pierwszy raz używam Lace Dropsa i jestem bardzo zadowolona. Włóczka jest bardzo miękka i przyjemna, miło się z niej robi bo aż czuć ten śliski delikatny jedwab. Kolor miał być miętowy ale w rzeczywistości to takie niewiadomoco - raz szary, raz zielony, raz niemal niebieski. Jest ok, ale drugi raz bym go chyba nie wybrała... Sama włóczka natomiast spodobała mi się absolutnie i już mam w planach kolejny letni sweterek, coś w stylu zwyklaka Oli.






Praca nad sweterkiem idzie szybko, robię go własnym sposobem i nie korzystam ze wskazówek ale sam fakt, że to KAL bardzo mobilizuje. Jeszcze nigdy nie robiłam tak szybko na tak cieniutkich drutach...

Ostatnio pokończyłam dużo projektów ale nadal nie mam dobrych warunków do robienia zdjęć. Pochwalę się później :)




14 marca 2014

"Sama sobie zrobię!"

Wieści z frontu remontowego nadal nieciekawe... Chociaż nasze mieszkanie powoli przestaje wygladać jak po wybuchu bomby nuklearnej i przybiera bardziej przyjazną ludzkiemu oku formę, tak długo nam jeszcze przyjdzie czekać, zanim będzie się nadawało do zamieszkania.
Wykończenie szacowane na 1,5 miesiąca przeciągnęło się właśnie do 2,5 miesięcy... i choć mam nadzieję że ten termin jest ostateczny, to jednak rozsądek podpowiada co innego.

Każdemu, kto planuje kupić mieszkanie deweloperskie bo: "zaoszczędzimy czas", "można urządzić od początku do końca po swojemu", "lepiej wykończyć samemu niż remontować po kimś", "wykończenie jest względnie tańsze niż remont" itp. radzę puknąć się w głowę i jeszcze raz to przemysleć :) Urządzanie od początku do końca kosztuje bardzo dużo czasu, nerwów i pieniędzy, większość planów wykończeniowych wg własnego pomysłu idzie w odstawkę z powodu zbyt wysokich kosztów lub braku możliwości ich realizacji, jesz/śpisz/spędzasz połowę dnia w marketach budowlanych wybierając płytkil fugi, płyty g-k, odpływy, syfony, gniazdka, cuda na kółkach... A kiedy w końcu dochodzi do momentu, w którym można juz wybierać te swoje wymarzone, wyśnione karnisze, zasłony, lampy itp. rzucasz do męża: "nie mogę już na to patrzeć, weźmy te najtańsze papierowe i spie****** stąd"...

Nie o tym jednak miało być.... Urządzam aktualnie łazienkę i utknęłam na jednym małym szczególe: chodniczku. Jak wiadomo wybór chodniczka do łazienki to sprawa najwyższej wagi... Sklepy bardzo mnie rozczarowały w tym temacie i nigdzie nie znalazłam "tego jedynego". Ale co to dla dziewiarki, zawsze można sobie wydziergać.... Sama sobie zrobię!

Kupiłam bawełnę Hooked Zpagetti i działam, ale średnio mi to wychodzi bo z szydełkiem nie bardzo się lubimy. Pastwię się jednak nad tym koszmarkiem, który w żaden sposób chodniczka jeszcze nie przypomina... i jestem dobrej myśli bo przecież kiedyś udać się musi :)

Na koniec parę inspiracji, na które wpadłam na ravelry. Wykorzystam je jak tylko nabiorę nieco wprawy :)


Tapis Tirrisson




Mata łazienkowa Rips



Koszyk Yukonii