27 września 2014

Lawendowy prezent i poszukiwania testerki ciąg dalszy

Wcięło mnie ostatnio na dłużej... Miałam wiele na głowie i żadnego nowego udziergu do pokazania, toteż milczałam :) W ciągu ostatniego tygodnia pojechaliśmy samochodem w podróż do Holandii (niedługo miliard zdjęć z wyprawy!), więc znalazłam trochę czasu na dzierganie w samochodzie. Mam rozpoczęte dwa projekty, ale niestety oba na etapie 'omatkoilejeszczedokońca'. 

Przed wyjazdem, w ubiegłą sobotę bawiliśmy się na ślubie mojej przyjaciółki. Teraz, jak już jest po wszystkim, mogę nareszcie pokazać zamówiony specjalnie na tę okazję dodatek do głównego prezentu, który wykonała Ola z bloga Uroczy detal. Ola robi przepiękne rzeczy a w woreczkach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jeśli któraś z Was jeszcze jakimś cudem nie trafiła na Oli bloga to baardzo gorąco polecam zajrzeć!

A oto one, woreczki z lawendą, z wyszytymi inicjałami J i E od imion pary młodej :)

Zdjęcie jest własnością autorki woreczków

Zdjęcie podkradam Oli, ja niestety w ferworze pakowania na ślub i podróż zupełnie zapomniałam zrobić swoich...


Ps. Aktualnie testuje się mój rybacki komin i już niedługo opublikuję go na Ravelry. Trochę mi wstyd, bo zbierałam się do spisywania tego wzoru przez ponad miesiąc, ale jak już się zebrałam to poszło szybko i udało mi się to zrobić w jeden wieczór. Brakuje mi jednej testerki - wybrana osoba wycofała się. Jakieś chętne, które dałyby radę w 1-2 tygodnie?



Pozdrawiam! 

12 komentarzy:

  1. Ok . Zdążę. dwa tygodnie. zula7@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Już biegłam Ci z pomocą , ale ktoś mnie ubiegł:))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i ja zaspałam :) a szkoda bo podoba mi się bardzo ten projekt:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny, testerkę wybiorę spośród chętnych, nie ma zasady kto pierwszy ten lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, to masz z kogo wybierać, chyba chętnych wystarczy, ale w rezerwie mogę być. Komin bardzo pomysłowy, super.
    Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny komin, podoba mi się :). A woreczki z pięknymi haftami Cheni rozpoznaję na kilometr, bo sama jestem szczęśliwą posiadaczką takowych :). Prezent na pewno się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja, ja!!!! Ja jestem chętna do testowania - weź mnie!!!!
    Mogę go testować na sobie przez tydzień, dwa, nawet miesiąc lub miesiące - całą jesień i zimę - obiecuję zakładać codziennie, dbać i ściągać do spania :)))))

    Yyyyyy, mam nadzieję, że o taką formę testowania Ci chodziło?! bo wiesz, że niestety do drutowania mam dwie lewe ręce, a ten komin jest ZABÓJCZY i koniecznie prędzej czy później muszę go mieć!!! :)))))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już się zastanawiałam jakim cudem tak szybko się dziergać nauczyłaś :))))

      Usuń
  8. Witam chętnie przetestuję wzór. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł z tymi woreczkami. Sama bym z chęcią takie śliczności przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są cudne! Oniemiałam jak odebrałam przesyłkę :)

      Usuń
  10. Mam chyba jakiś problem z wysyłaniem poczty:( W razie co mój adres allshadesofblue78@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!