23 sierpnia 2014

Wydziergane na plaży - zapraszam do wspólnej zabawy!

Która z nas nie zabiera ze sobą robótki na wakacje?

Podejrzewam, że wzięłabym druty ze sobą nawet gdybym jechała wspinać się na Kilimandżaro :) Najbardziej uwielbiam dziergać na plaży, szczególnie w te dni, kiedy jest ciepło i słonecznie ale wieje wiaterek i dzięki lekkiej bryzie letni upał staje się do zniesienia... Robótka potem pachnie piaskiem i solą, aż nie chce się jej prać! ;)

Z przykrością muszę się przyznać, że w tym roku dzierganie na plaży mnie ominie. Z różnych powodów, w tym oczywiście nagromadzonych wydatków związanych z urządzaniem mieszkania, przełożyliśmy urlop  i plażowanie na "kiedyśtam"... Mąż mi powtarza, że nie można mieć wszystkiego na raz i oczywiście mój mózg to rozumie, ale moja niecierpliwa natura wyrywa się, wierci i chce wszystkiego na już, natychmiast! I nic dziwnego, bo jak tu nie tęsknić za morzem i słońcem? 


Na obrazku powyżej Albania rok temu i mój wakacyjny pasiak. Jak patrzę na to zdjęcie, to czuję zapach morza... 


Mam dla Was zabawę! Pokażcie, co dziergałyście na wakacjach! Poniżej można podlinkować posty, na których pokazujecie zarówno proces dziergania na plaży/ w lesie/ na rowerze / na Kilimandżaro jak i gotowe udziergi wykonane na wakacjach i jeszcze pachnące słońcem :) Jeśli chcecie, poinformujcie o zabawie również na Waszych blogach. Zapraszam serdecznie!






16 komentarzy:

  1. Witam. Ja też zawsze i wszędzie" robótkowo".
    Tym razem w Krakowie:http://wharmonii.blogspot.com/2014/08/krakow-z-robotka-w-tle.html?showComment=1408800201164#c4937564035938667878
    Wybrane letnie projekty można zobaczyć tutaj: http://wharmonii.blogspot.com/2014/07/biaa-azurowa-sukienka-handmade.html
    http://wharmonii.blogspot.com/2014/08/stylizacja-w-biaej-sukience-z-warkoczami.html
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za Twój komentarz. Linki proszę umieszczać pod postem, korzystając z guzika "Add your link" pod postem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oczywiscie robotka towarzyszyla mi przez caly urlop i nawet udalo mi sie ja skonczyc i zaczac nastepna ;D
    fajny pomysl z ta zabawa, dziekuje Ci za nia i podlaczam linka, pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekne krajobrazy mialas :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Nawet nie wiesz jak mi serce krwawi, przez całą wyprawę rowerową i górską tachałam ze sobą robótkę a jak wdrapywaliśmy się na szczyty to mąż zastrajkował i nie chciał tachać (wrr) i tym sposobem w najfajniejszych miejscach jej nie miałam :(
    Ale z chęcią popatrzę dokąd zabieracie swoje robótki. Fajna zabawa :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz, nie wszedzie mozna dziergac :))) Dziekuje Ci Jolu za komentarz, pozdrawiam!

      Usuń
  5. Dziękuję za zaproszenie do zabawy. Oczywiście dziergałam na plaży wzbudzając niemałą sensację. Podczas urlopu doznałam olśnienia i stworzyłam szale, które nazwałam 'Bałtycka bryza". Pourlopowo powstają kolejne wersje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje szale sa przesliczne, wzor bardzo mi sie podoba!

      Usuń
  6. U GaMy na plaży powstawały takie piękne szale a u mnie tylko skarpety, ale i tak się podlinkuję:)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarpety super, a w jakich fajnych miejscach dziergane! :)

      Usuń
  7. O fajna zabawa - jak dokoncze moje "arcydzielo" ktore ma co prawda maly dysonans na biodrach, to sie dolacze. Pozdrawiam beata

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę umiejętności dziergania ale faktycznie fantastycznie musi się to robić z takimi widokami

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tym roku tak jak ty nie mogłam wybrać się na wakacje, chociaż powód był inny ( poważna choroba naszego zwierzaka). Mam nadzieję, że zaległości wakacyjne nadrobię na przełomie jesieni i zimy, a póki co dziergam gdzie mogę i napawam się pięknymi zdjęciami robótek z plażą i zabytkami w tle u innych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wywołana zgłaszam się, co prawda na wakacje nie zabrałam drutów ale za to mam plażową sesję najnowszego udziergu: http://pimposhka.blogspot.co.uk/2014/08/wydziergane-bud.html I jeszcze chciałam powiedzieć, że jakimś dziwnym trafem nie mam Twojego bloga w Bloglovin, już to nadrobiłam :) Serdeczne pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!