18 sierpnia 2014

Podróż w gryzącym swetrze

Zdobyłam się w końcu na pokazanie swojego ostatniego sweterka. Wdziałam gryzącą alpakę i pojechaliśmy na małą wycieczkę do Arboretum w Wojsławicach. Pogoda była akurat, nie za ciepło, nie za zimno - w sam raz, żeby gryzący sweter nie był zbyt uciążliwy ;)

Zdjęć będzie dużo!








Poniżej zdjęcie pachy na dowód, że wszystko poszło tak, jak powinno i nie ma nawet najmniejszej dziurki :) A to dzięki Marii, która w końcu wyjaśniła mi, jak się za tę dziurę zabrać, żeby jej nie było! Odsyłam do jej komentarza pod tym postem. Pomysł generalnie bardzo prosty i skuteczny - obrobiłam miejsce z którego nabieram oczka czterema albo pięcioma oczkami ścisłymi, a oczko pozostałe mi na szydełku przeciągnęłam przez pierwsze oczko rękawa. Efekt jak poniżej :)





Wzór to bardzo, bardzo zmodyfikowany Robin.  Kuperek, jak widać, jest dłuższy, ale nie aż tak długi jak w oryginalnym opisie. Nie jest tez tak luźny pod pachami, chciałam, żeby był dopasowany. Z pierwotnym wzorem łączy go chyba tylko to, że jest w paski oraz sposób formowania pierwszego paska za pomocą rzędów skróconych (Genialny! Na pewno do niego wrócę!). Wrabianie pierwszego paseczka można zobaczyć na zdjęciu poniżej.




Kolorystyczną inspiracją do tego swetra był dla mnie Benton, którego podpatrzyłam u Patsy55 na Ravelry. Obserwuję ją bo ma świetne oko do kolorów i większość wzorów, które trafiają na jej listę ulubionych, prędzej czy później ląduje u mnie w kolejce. 

I jeszcze małe szaleństwo na polu koniczyny:




Przy okazji tego wzoru wypracowałam niezwykle dla mnie przydatną metodę robienia rzędów skróconych. Pomaga ona pozbyć się dziurek po W&T w robótce na okrągło. Chętnie ją opiszę i się z Wami podzielę, jak będę mieć nieco więcej czasu. Jeśli macie jakieś sprawdzone metody rzędów skróconych na okrągło, koniecznie pochwalcie się nimi w komentarzach!


Na koniec parę zdjęć z pięknego Arboretum. Byliśmy pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni. Już wiem, że wybieram się tam 5 października na święto kiszenia kapusty ;))) Bo ja uwielbiam wszystko co kiszone!








































Jak Wam się podoba? :)



41 komentarzy:

  1. Sweter śliczny w pięknym otoczeniu "obfocony", jak ty to robisz że mimo iż gryzie dajesz radę w sweterku wytrzymywać ja brrrr nie mogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle się narobiłam... jakoś muszę teraz to gryzienie znieść :)
      Jak mnie zdenerwuje, to zutylizuję go na chusty :)

      Usuń
  2. Cóż z tego że gryzie, ale za to jak w nim wyglądasz! Okoliczności przyrody piękne, byłam tam i zachwycało mnie tam wszystko. Na pewno jeszcze do Wojsławic wrócę. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo ! Ale niestety, gryzie potwornie a jego uroda ledwie to kompensuje :)

      Usuń
  3. Okoliczności przyrody wspaniałe, sweterek śliczny ale wkładka ludziowa w sweterku nie mniej intrygująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czterolistnej na tym polu gdzieś nie upolowałaś?:) Pasiaki uwielbiam (nie wiem dlaczego?) a Twój chętnie bym zgapiła:) Dziura w pachach, a właściwie jej brak, bardzo , ale to bardzo mnie zaintrygował, jeszcze w linka nie wchodziłam, ale już dziękuję, bo coś czuję, że skończył się mój problem z pięknym połączeniem rękawka z korpusem:) Zdjęcia piękne, uwielbiam je zawsze oglądać, więc bez krępacji, dawaj ile wlezie:))) Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czterolistnej jakoś nie szukałam :) W tyłek zimno i mokro... nie było nastroju ;)
      Pasiaka zgapiaj do woli - zachęcam!!
      Dziękuję za komplementy! Ściskam!

      Usuń
  5. Zdjęcia piękne więc super, że dużo :) Pasiak idealny i zestawienie kolorystyczne świetne. Szałowe masz okulary :)
    Wojsłowice przepiękne, nigdy tam nie byłam a wiem, że warto bo jest cudownie. Zdjęcie z piwniczką i ławeczką cudowne.
    Koniecznie, w wolnej chwili podziel się tajemnicą rzędów skróconych a raczej tych wstrętnych dziur bo to chyba nie tylko moja pięta achillesowa. Za linka do dziur pod pachami z góry dziękuję, zaraz tam wchodzę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu. Niestety okulary posiałam tego samego dnia. Zostawiłam je na pieńku, a kiedy po nie wróciłam już ich nie było... ;(((

      Usuń
    2. To nie ja, mnie tam nie było, mi się tylko one podobały :):):)
      A na serio, wielka szkoda, komuś spodobały się bardziej :(

      Usuń
  6. Uroczy, dziewczęcy sweterek, a zdjęcia po prostu bajeczne :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna sesja zdjęciowa :-) Piękne plenery i cudowna modelka :-)
    Rewelacyjny sweterek - świetne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko śliczne!.....i sweter... i Ty w nim... i zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny sweterek, starannie wykończony W innej wersji mogłyby być pęknięcia na dole. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie po garść inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Sweter w zamierzeniu miał być ciepły i ogrzewać pupę, więc pęknięcia nie wchodziły w grę. Moze kiedyś, przy luźniejszej wersji :)

      Usuń
  10. Olu, bardzo się cieszę, że się metoda na dziury przydała :) Piękny sweter wydziergałaś. Mam wrażenie, że takie pozornie proste udziergi są czasami najtrudniejsze i najwięcej szczegółów można w nich dopieścić... Paski przy dekolcie bardzo mi się podobają. No i jak pięknie dobrałaś sweter do okularów ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się przydała! Strasznie Ci dziękuję za podowiedź. Muszę jeszcze trochę popracować nad tymi oczkami ścisłymi, tak żeby były niewidoczne. Tu uratował mnie włosek włóczki - zakrył ewentualne niedociągnięcia :))

      Usuń
  11. Bardzo fajny sweterek w cudnym otoczeniu !

    OdpowiedzUsuń
  12. ffajnie tam , a swetere sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie wyszedł, podoba mi się to rozwiązanie przy dekolcie. Te "zwyklaki" mają coś w sobie i nigdy ich dość :)
    Arboretum piękne i piękne fotki a jak czytam o tym święcie kiszonej kapusty to aż mi ślinka leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, mają... teraz będę robić chyba same zwyklaki :) Ja uwielbiam wszystko co kiszone. Dziś na tapecie kiszone pomidory. Pozamykałam w słoikach, zobaczymy co z tego będzie :)

      Usuń
  14. Świetny sweterek wydziergałaś :) Piękne zdjęcia, więc ilość wcale nie jest za duża :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski sweterek! Dałaś radę przeżyć to gryzienie, o którym pisałaś?
    W Arboretum nie byliśmy, ale Ogród Botaniczny podobał mi się niezmiernie. Zdecydowanie bardziej niż Zoo.
    Metoda Marysi świetna! Muszę ją koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu! Jak jest zimno to gryzie tylko bardzo a nie kur*%#$$ więc dałam radę :) Arboretum jest dużo większe niż Ogród Botaniczny, trzeba zarezerwować tak minimum 2 godziny. My się mniej-więcej tyle chodziliśmy, ale wszystkiego nie zdążyliśmy obejrzeć.

      Usuń
  16. Świetny! Lubię róż połączony z szarym.
    Patsy też uwielbiam podglądać - idealnie dobiera kolory, cudnie dzierga:). Nawet testowała moją czapę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam różowo szare udziergi. Jakoś nigdy nie dziergam tego, co naprawdę lubię i chciałabym mieć, zawsze to był jakiś przypadek, bo wzór na topie albo włóczka nowa... Ale teraz zrobiłam porządek w kolejce na rawlu i konsekwentnie pracuję ku chwale swojej garderoby :)

      Usuń
  17. Świetne zestawienie kolorów, a sweterek taki mój:) Alpaka jest taka cudna, tylko dlaczego każda tak gryzie.....
    A, i dzięki za metodę pachową, własnie baaardzo mi się przydała:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Polecam się na przyszlosc :)

      Usuń
  18. Fajnie wyszło :) takie połączenie kolorów coś w sobie ma, ani za słodko, ani zbyt smutno.
    Ale jak w końcu- mocno gryzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie mocno. Ale ja jestem wrażliwcem.

      Usuń
  19. Sweter wygląda cudownie ale gryzącego nigdy w życiu bym nie założyła bo musiałabym nago wracać inaczej zadrapałabym się na śmierć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AŻ TAK nie gryzie :) Dwie godziny da się wytrzymać :P

      Usuń
  20. No, no świetnie sobie radzisz. Sweterek pierwsza klasa i plenery również.

    OdpowiedzUsuń
  21. piękny !! uwielbiam alpakę a raczej bebealpake silk ta nie gryzie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystko piękne i sweterek i modelka i otoczenie ach.........
    Rzędy skrócone- próbowałam już różnych sposobów i niestety mnie pokonały, tak więc będę wdzięczna za podpowiedź, a dziura rewelacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!