06 sierpnia 2014

Alpaka raz jeszcze

Jestem trochę nieufna. Nie ufam temu co wypada, mądrości ludu, tradycji, politykom, ludziom generalnie, a czasem nawet i sobie. Nie ufam mężowi, kiedy mówi 'kup sobie tyle włóczek ile chcesz, nie będę darł na ciebie japy' albo 'dziś mi się nie chce, wyniosę śmieci jutro'. Moja nieufność rozciąga się także na nauki ścisłe, bo nie wierzę nawet matematyce na poziomie podstawówki. Często kwestionuję proste, dobrze wykonane obliczenia matematyczne i kupuję więcej (dużo więcej) motków, niż wskazuje wzór czy moje prywatne dodawanie i mnożenie. Zazwyczaj po swetrze zostaje mi jeszcze 400 metrów wełny, choć zdarzały się też większe liczby.

Tak było i ostatnio, kupiłam alpakę na sweter i jak zwykle zostało. Pogłówkowałam dobrą chwilę i powstała (całkiem udana, moim zdaniem!) chusta. 




Filcolana Indiecita 100% alpaka + koraliki TOHO Hematite 8/0



Jestem dumna, bo ostatnio udało mi się wyrobić całkiem sporo zapasów i znacznie zmniejszyć stertę moteczków czekających na przerobienie a to oznacza.... zielone światło na zakupy :) 

Chusta wpisuje się w trend pomniejszania górki tego, co niegdyś nazbierane, bo nie dość, że udało mi się wykorzystać kupioną włóczkę do ostatniego metra, to jeszcze wplotłam w nią koraliki zakupione daaawno temu. Mam ich całe pudełko, bo kupując kiedyś koraliki do chusty nie mogłam się zdecydować które wziąć, więc kupiłam jakieś dwadzieścia kolorów, i to oczywiście po dwie paczki, żeby nie zabrakło ;)





Początkowo robiłam ją na sprzedaż, ale się rozmyślilam :) Same zobaczcie, jak mi pasuje! ;))) Tak mi się podoba, że nawet gryzienie mi przestało przeszkadzać ;) Kolor najlepiej pokazują zdjęcia na manekinie, to ostatnie było robione po zmierzchu i aparat już nam troszeczkę wariował. Może niedługo pokażę jakieś lepsze fotki.


22 komentarze:

  1. Cha cha cha! Jakbym czytała o sobie , moment o kupnie dwudziestu kolorów koralików i to razy dwa, aby nie zabrakło , rozbawił mnie do łez:) A chusta rzeczywiście , jak dla Ciebie dziergana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie moje zbieractwo już nie bawi, dołuje raczej :)))

      Usuń
  2. Na dobre Ci wychodzi to niematematyczne liczenie. Gdybyś liczyła inaczej, chusty by nie było! Bardzo ładna.
    Ja też zwykle kupuję "żeby nie zabrakło" czyli witaj w klubie! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dziękuję za objawienie mi tej zalety mojej nieufnej strony ;)

      Usuń
  3. U nas to tylko mój mąż potrafi tak liczyć aby został mu metrowy pasek tapety (z przesunięciem wzoru o 60cm) i półtora panela podłogowego. Ja mam zawsze zapas zaaawsze. Chociaż ostatnio udało mi się zapas jednej włóczki wyrobić tak, że został mi metrowy ogonek, a dałam radę z 6 moteczków zrobić trzy rzeczy. Nie jesteś sama. A chusta bardzo fajna. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolino :) My nawet do remontu kupiliśmy wszystkiego za dużo. Dalej mamy wiadra z farbami i górę paneli w garderobie. ;)

      Usuń
  4. Chusta nawet bardzo udana. Ja też lubię kupić trochę więcej włóczki, bo lepiej żeby została niż miałoby mi zabraknąć 5m nitki. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, oj tam, nie bądźmy drobiazgowe ;) Jesteśmy po prostu lepiej przewidujące od Kasparowa. Wiemy przy zakupie, że wszystko wykorzystamy i nie damy się takiemu dobru zmarnować :)
    Chusta bardzo mi się podoba. Mam ostatnio w planach bliskich realizacji zimową chustę dla mamy i im bardziej się zastanawiam, tym bardziej skłaniam się ku prostym, eleganckim rozwiązaniom... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Gdybym miała ją robić jeszcze raz, zrezygnowałabym z widocznych narzutów na środku.. Byłaby bardziej klasyczna.

      Usuń
  6. Niestety zgadzam się z Tobą w 100 % - lepiej, żeby włóczki zostało niż ma zabraknąć.... ;-) Sama mam ten sam problem :-)
    Ale dzięki temu masz cudowną chustę. Jest wspaniała - doskonały kolor i te śliczne wplecione koraliki... marzenie... Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prosta, ale efektowna! Super. Koraliki w dziewiarstwie jeszcze przede mną, ale już nie boję się tak mocno widząc jak piękne są efekty, warte nanizana każdego koralika.
    Alpakę oswajam i ja. Aktualnie w mieszance z wełną, ale czeka na przerobienie [póki co tylko 1 motek na próbę, ale w zamyśle miał być sweter] 100% alpaki od Filcolany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koraliki są super. Ja te dodawałam bez żadnego wzoru, jak mi się zachciało i też wyszło super.
      100% Alpaki nie polecam na swetry - odsyłam do mojej recenzji Filcolany Indiecity.

      Usuń
  8. Ja też zawsze kupuję więcej włóczki, bo kilka razy zdarzyło mi się kupić za mało i cały projekt wziął w łeb. Z kolei - kiedy włóczki mi zostaje, to mam problem co z nią zrobić. A to fajny pomysł - taka chusta! Śliczna!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu! Za mało włóczki żeby coś skończyć to jakiś horror!

      Usuń
  9. I dobrze, że źle policzyłaś potrzebną włóczkę bo chusta wygląda świetnie. Koraliki dodały uroku. Czasami dobrze jest się pomylić w obliczeniach :) Mój mąż zawsze myli się w zakupie potrzebnego materiału i kupuje za dużo a ja mam dobre wytłumaczenie moich pomyłek :)
    Pozdrawiam- Jola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, ten nadmiar włóczki uzyskał rzeczywiście godną formę. Oby każdy było mi dane przerabiać w ten sposób ;)

      Usuń
  10. Bardzo udana chusta :)
    Ja mam podobnie, jeśli chodzi o "przewidywalność" materiału na dany wyrób ;) Ale za to jaka duma mnie ogarnia jak już uda się wykorzystać resztki!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miło wiedzieć, że nie jestem sama w moim szaleństwie ;)

      Usuń
  11. Chusta jest świetna. I w dodatku w jednym z moich ulubionych kolorów. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!