29 czerwca 2014

Weekend w Pałacu Wojanów


Dziś będzie dużo zdjęć, mało tekstu i ani słowa o dzierganiu (no może jedna wzmianka!) :) 




Weekend spędziliśmy na weseleniu się, w przepięknym, zielonym i spokojnym miejscu - Pałacu Wojanów po Jelenią Górą. Przyjęcie było bardzo udane a pogoda dopisała. Norweska panna młoda zaskoczyła wszystkich gości złożeniem przysięgi w języku polskim. Potknęła się tylko na jednym słowie, ale każdy musi przyznać, że "związek" nie jest najprostszym wyrazem do wymówienia :) 




Zdjęcia młodej pary nie wrzucam, niech zachowają anonimowość. Pokażę Wam za to naszą głupawkę :)






A potem było już tylko gorzej... :)




A już w następnym poście....




... albo i nie. Zobaczymy. Rękawy idą mi strasznie opornie. 


12 komentarzy:

  1. Zdjęcia faktycznie głupawkowate, ale za to jakie sweet focie z rąsi !!! A co do rękawów, to nie znam takiej dziewiarki, której "idą" szybko, ani takiej która lubi własnie rękawy. Więc spoko, nie jesteś sama. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta Wasza głupawka:)))) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Wasze mordki powykrzywiane! boskie ujęcie! :D
    A co Ty tym szydełkiem tam zdziałać chcesz??? przeszłaś na szydełkową stronę mocy, czy jak?
    Ściskam!
    PS. rękawy podrzuć do wydziergania Mężowi.. no przecież Ci nie odmówi? ;D mój się zapiera łokciami, ale ja go jeszcze przerobię ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szydełkiem działam brak dziur pod rękawami. Doradzono mi taki sposób, sprawdziłam i działa super. Jak dostanę zgodę to się podzielę tym sposobem publicznie :)
      Do końca rękawów zostały mi 23 rzędy ale jakoś wymiękłam i nie mogę już patrzeć na ten sweter. Musi odczekać!

      Usuń
  4. Głupawka pozytywna w 100% , a nawet wskazana:) Ja też mam zawsze wrażenie, że rękawy ciągną się w nieskończoność, ale w końcu na końcu zawsze następuje ten upragniony koniec:):)))))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniec już blisko, o ile wcześniej mnie rękawy nie wykończą ;)

      Usuń
  5. Głupawka bardzo urocza :) szczególnie zdjęcie z dziubkiem fajnie Wam wyszło.
    Ciekawa jestem tej tajemniczej robótki. Rękawy faktycznie trochę się dłużą ale przecież dasz radę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, prawie po sąsiedzku :))) I jak dobrze się bawiliście :)))))

    OdpowiedzUsuń
  7. głupawe? w żadnym razie! WESELNE pozdrawiam Pstro

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta Wasza głupawka, bardzo mi się podoba:)
    Cudnie wyglądacie i mam nadzieję, że sie świetnie bawiliście.
    Pozdrawiam ciepło. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. O rety, tożto przystanek mych niemal codziennych rowerowych spacerów :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wojanów jest boski. Chyba najlepszy w kotlinie jeleniogórskiej, a wszystkie zwiedziłam. Gupawka jak najbardziej wskazana jeśli nie udawana i szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!