27 czerwca 2014

O pewnym lisku i mężu-łasuchu

Zaczynałam ten post pięć razy... Po ostatnim skapitulowałam i musiałam sama przed sobą przyznać, że nie jestem na tyle elokwentna, żeby opisać odpowiednio to cudo, które do mnie przyjechało...

Cudo, czyli poduszka uszyta przez Kasię z bloga Bee In QuiltsLand.

zdjęcie pożyczone z bloga Bee In QuiltsLand

Kasia robi przedmioty niezwykłej urody, dobiera małe skrawki materiału i zszywa je tak, że aż szczęka opada, głos w gardle więźnie a mózg odmawia współpracy i nie podsuwa słów, które mogłyby oddać honor tym zajebiście fajnym rzeczom, które spod jej zdolnych rąk wychodzą... Najbardziej zazdroszczę dzieciakom Kasi, które śpią opatulone zewsząd tymi cudownościami!

Jeszcze jedno zdjęcie autorstwa Kasi - zbliżenie na liska:



A teraz pora na moje fotki i poduchę w jej naturalnym, salonowym środowisku:



Komponuje się idealnie!

Jak może zauważyłyście, poduszka jest nieco bardziej wymiętolona niż na zdjęciach Kasi. Złożyło się na to wiele czynników - mizianie, głaskanie, miętolenie, mizianie raz jeszcze... Przeżyłam też chwile grozy, w wyniku których poszewka musiała się udać w odwiedziny do wnętrza pralki. Efekt całej akcji jest taki, że moja (dużo) młodsza siostra + keczup to połączenie, które już nigdy nie wydarzy się w moim mieszkaniu :)


Druga strona :)

Razem z poduszką dostałam coś pięknego i coś słodkiego :)



Cukierasy opakowane tak, że aż żal było papier rozrywać... Po rozerwaniu naprawdę żałowałam, bo mój mąż dorwał się do słodyczy i tyle je widziałam... Nie powinnam być zdziwiona, bo to nie pierwszy raz :) Krówki z MagicLoopa też mi zajumał, zanim się zdążyłam zorientować co się stało. Pomiędzy jedną a drugą krówką znikającą w jego paszczy dowiedziałam się, że (cytuję!): "jak dają takie dobre cukierki, to może kupuj sobie te włóczki częściej!". 
... a potem wszystkie krówki znikły.


Kasiu, dziękuję Ci raz jeszcze za najpiękniejszą poduszkę świata! :)

Zakochana właścicielka :)

Ps. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za słowa wsparcia pod poprzednim postem. Jest coraz lepiej :)

11 komentarzy:

  1. O rany! Olu - wystawiłaś mi taką laurkę i tak piękne podziękowania, że chyba ani na połowę nie zasługuję! Autentycznie się wzruszyłam :)))) Swoimi słowami wlałaś hektolitry miodu na moje serducho!!!! Jeśli możesz tak częściej, to ja Ci mogę co tydzień nowe poduchy przysyłać.... :))))
    Bardzo się cieszę, że poducha jest w użyciu, że jest jej tak dobrze, że przetrwała pranie bez uszczerbku na zdrowiu. O to chodziło! :))))) Dziękuję Ci raz jeszcze :)

    PS
    Czekoladkami się nie przejmuj - mężusiowi pójdzie w boczki, a Ty będziesz wciąż zgrabna i powabna!! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, te wszystkie pochwały są jak najbardziej zasłużone!!! A co do poduchy co tydzień - dziewczyno, ja chętnie przyjmę każdy wytwór Twoich zdolnych rączek! :**

      Usuń
  2. Poducha faktycznie piekna i odporna:) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ przepiękna ta poduszka, do wystroju pasuje idealnie:) Podziwiam autorkę, za dbałość o szczegóły. Ta poduszka jest po prostu idealna !
    A skoro twój małżonek tak bardzo lubi krówki z MagicLoop to sprawa jest chyba oczywista :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi wzrok błądzi po stronie ML... Szukam czegoś ładnego, żeby zacząć Arabellę :)

      Usuń
  4. Jaki miły poprawiacz nastroju i jak pięknie wpasowała się w otoczenie , jakby zawsze tam była:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny prezent. Ja też nie znajduję odpowiednich słów, by wyrazić swój zachwyt.Każde jakieś takie za słabe, nieodpowiednie. Pasuje do otoczenia. Pozdrawia , nierzadko zaglądająca tu blogerka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością zaglądnęłam na Twój blog i musze przyznać - bardzo mi się podoba, elegancki, z pięknymi zdjęciami i świetnymi opisami. Zostaję! :)
    A poducha - o matko - przecudna!!!
    Pozdrawiam serdecznie. Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję, cudnej urody poduszkę dostałaś. Zachwycają mnie takie poduszki, kocyki, szkoda tylko, że mój leniwiec szyć mi nie pozwala. Pozdrawiam Mariola

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bym taką chciała :)
    Śliczna :) Miłego dnia :)
    Ada

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!