30 maja 2014

Alpaka na salonach

Troszkę mnie tu nie było. Porzuciłam na chwilkę bloga, facebooka i całe te internety i rzuciłam się w wir odpoczynku :) Mój tygodniowy urlop niestety dobiega końca i powoli wracam do świata żywych. Na samą myśl o poniedziałku i pracy robi mi się słabo, ale mam jeszcze weekend, żeby oswoić się z tą myślą. 

Już zapomniałam jak fantastycznie jest mieć czas na zakupy, sprzątanie, gotowanie, czytanie książek, oglądanie filmów i robienie sobie paznokci. Udało mi się nawet pójść do fryzjera (!), choć akurat rezultat jest daleki od oczekiwanego ;) Zaczęłam zazdrościć niepracującym dziewiarkom - myślę, że spokojnie mogłabym się realizować w domu :) Szczególnie, że nasze mieszkanie powoli zaczyna ten dom przypominać.

W tym tygodniu wkrętarki rozgrzały się do czerwoności, skręcaliśmy meble salonowe i tarasowe. Niestety z tych tarasowych nie mieliśmy jeszcze pociechy - pogoda we Wrocławiu nie zachęca do spędzania czasu na dworze, chyba że chce się złapać przeziębienie. Za to salon już od paru dni cieszy nasze oko. Jestem baaaardzo dumna, szczególnie że salon jeszcze w kwietniu wyglądał tak makabrycznie. Nie mogę uwierzyć, że minęły dopiero dwa miesiące... 





Jeszcze wymaga trochę pracy, w miejscu biurka postawimy stolik pod telewizor, ale to za jakieś miliardy lat, jak się go dorobimy :) Najważniejsze, że jest miejsce na nasze ukochane książki, i że sterta kartonów czekających na rozpakowanie nieco się zmniejszyła. 

Znalazło się też miejsce na moje skarby. Leżą i cieszą oko, w oczekiwaniu na przerobienie:


Wiem, trzeba być szalonym, żeby dziergać z alpaki w środku lata... Ale to moja ulubiona włóczka :) Robię mężowi komin z Andes Dropsa. Obiecałam mu otulacz i czapkę w jesienią tamtego roku i jakoś nie wyszło... Pomyślałam więc, że jak zacznę w maju to musi się udać!


A Wy planujecie już jakieś zimowe udziergi? :)

Życzę słonecznego, ciepłego weekendu! Prognozy pokazują, że w moim kochanym mieście nie ma co liczyć na ładną pogodę w ciągu następnych kilku dni... Wrocławiankom pozostaje mi życzyć nieprzemakalnych kaloszy i pontonu zawsze pod ręką ;) 


13 komentarzy:

  1. Narobiłaś się ale fajne gniazdko sobie uwiłaś :) i dobre miejsce znalazłaś dla moteczków.
    Są robótki, które żeby zrobić na odpowiednią porę to trzeba zacząć robić z odpowiednim wyprzedzeniem :)
    A co do realizacji w domu to też tak mam, nigdy bym się nie nudziła, druty, koraliki, ciasta, torty, szycie, przerabianie, malowanie.... ach
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmarzyć się można :) Patrząc na moje ostatnie tempo wszystkie robótki powinnam robić z rocznym wyprzedzeniem ;))))

      Usuń
  2. Jesteś z Wrocławia?! No to liczę, że wybierzesz się z nami na parkowe dzierganie:).
    Lód jest ciekawy, więc jest mi okropnie szkoda, że nie daję z nim rady. Ja to dla tej Syberii, tego pociągu, tych Lutych bym ją przeczytała:). Nie wiem jak inne książki Dukaja - o czym są konkretnie, ale ta historia jest jakby dla mnie stworzona, a tu takie coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że klimat Lodu jest fantastyczny ale książkę ciężko się czyta. Zaczynam ją już drugi raz, rok temu w Albanii doszłam niemal do połowy, ale postanowiłam zacząć jeszcze raz, w skupieniu i bez robienia na drutach w trakcie, bo dużo rzeczy mi umykało. Więc ją męczę dalej :) Pozostałe książki Dukaja poruszają zupełnie odmienne tematy choć wszystkie bazują na filozoficznych rozważaniach o kondycji ludzkości. Lód jest w mojej opinii najcięższy do przyswojenia, reszta w porównaniu wydaje się leciutka :)

      Czekam na info o parkowym dzierganiu :)

      Usuń
  3. Nosz... ale salony :DDDD ja to Ci się wcale, a wcale nie dziwię, że mogłabyś tam bezustannie siedzieć, dbać o wdzięki i dziergać :D
    Brakiem telewizora się nie przejmuj, mu na swój pierwszy czekaliśmy ponad rok i to był najpiękniejszy czas na świecie.. a jak przeprowadziliśmy się do innego, lepszego miejsca, to na montaż czekał parę miesięcy, siadaliśmy wieczorkami i patrzyliśmy z radością na nasz nowy kącik :D Czego i Wam życzę!
    U mnie nie ma sezonu letniego i zimowego, wełna króluje przez cały rok :D ale podobnie jak u ciebie po głowie chodzą mi zimowe akcesoria ostatnio..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telewizora to ja bym mogła nie mieć w ogóle... Ale dla Łukasza to temat najwyższej wagi, bo wiąże się z graniem w PS. Jak nie ma telewizora nie ma jak grać. I od kiedy się wprowadziliśmy to mi jęczy i jęczy, że kiedy jego kolej i jego wymarzony telewizor, i wymarzony plej i wyczekana gra w fifkę... No i jak tu odmówić, jak on się na moje włóczki zawsze zgadza? :))

      Usuń
    2. Olu, jedno jest rozwiązanie, nie jeść, nie pić, kupić telewizor :)
      Połówek szczęśliwy=więcej włóczek :) to inwestycja, która się opłaca.. ja zbieram na wymarzony areograf :) a może aerograf..? Hmn na coś zbieram :-)

      Usuń
  4. Moteczki na honorowym miejscu :) A z tą alpaką się nie przejmuj, taktykę masz dobrą :) Kominek szybko machniesz i możesz się zabierać za coś lżejszego, chociaż faktycznie przy tej pogodzie to się nie chce bawełny brać do rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, alpakę trzeba eksponować :) Coś lżejszego też na mnie czeka... lżejszego o 30% jedwabiu bo reszta to też alpaka :) Ja bym chciała, żeby to się tak samo robiło, jedno za drugim... a ja bym tylko patrzyła jak rośnie i nosiła :)

      Usuń
  5. Przepiękny salon...Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję dobrej pracy, sama takiego salonu sobie życzę :)
    Ja cały rok dziergam z wełny i nie widzę w tym nic dziwnego, co prawda na Islandii siedzę, ale gdyby w Polsce była i tak bym z Lopi dziergała!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez dziergam już na zimę i choć uwielbiam lato nie wyobrażam sobie życia bez zimy z wełnianych powodów oczywiście ;-) mam takie same - bądź bardzo podobne - regały na książki

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie masz, jasno , przytulnie i kanapa w najlepszym, z możliwych kolorze, u mnie lato w pełni , ale jak mnie najdzie ochota na coś grubszego do wydziergania , to nie zwracam uwagi na porę roku, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie posty, inspiracje i recenzje na tym blogu powstają z myślą o Tobie, czytelniczce mojego bloga. Zostaw komentarz, udostępnij ten post na Fejsie czy albo daj + w Google - doceń moją pracę i poleć ją innym!